Strona 24 z 218

: 24 lut 2011, 11:32
autor: Dorszka
Ja mam w domu dwie Ryby, obie męskie, fajne znaki <mrgreen>

: 24 lut 2011, 11:48
autor: Anka
to ile dni ma luty obczajałam jak tylko wyszedł mi termin na luty.
A ta Ryba to sie od nazwiska naszego wzięła i jakos tak zostało.
dobra ide pogonic kota po schodach <rotfl>

: 24 lut 2011, 16:35
autor: manita
Anka a torbę do szpitala masz zapiętą? Ja cały czas miałam przygotowaną ale nie zapinałam. Pewnego dnia to zrobiłam i na drugi dzień rano na sygnale gnałam do szpitala <rotfl>

: 25 lut 2011, 08:46
autor: Kamiko
Rybki są bardzo udanymi ludzikami , ja też rybka <gwiżdże>

: 25 lut 2011, 12:29
autor: Vanicca
Mój TŻ też ryba :-) .
Dziewczyny kończymy <offtopic> , bo się Lucek pogniewa.

: 25 lut 2011, 14:37
autor: Gosia i Ira
Kamiko pisze:Rybki są bardzo udanymi ludzikami , ja też rybka <gwiżdże>
Kasiu, to tak jak ja ;-))

: 26 lut 2011, 08:55
autor: maga
Vanicca pisze:Mój TŻ też ryba :-) .
Dziewczyny kończymy <offtopic> , bo się Lucek pogniewa.
Wrozumiały bo przecież też rybki lubi? ;-)) <lol>

: 28 lut 2011, 13:17
autor: Anka
No to żeśmy się dokocili. Dokładnie w piątek <rotfl> Jak będe miałą wolniejszą chwilkę, to pokażę Wam tą różową kocicę.
Lucek póki co cięzko to znosi.
Najpierw został sam u moich rodziców, tylko z moją mamą, miauczał troszkę w nocy, ale nie chciał z nią spac, chociaz podobno mu proponowała <rotfl> dzień sędził z moim tatą, a z nim lubi bardzo byc <dziadek od kabanosków kocich> więc luz. W piątek późnym popołudniem TZ wrócił do domu i kocuro chciał się bawic i się bawili chłopaki. W nocy spał z TZtem, a w sobotę zmusił ileś razy do zabawy w gonito moją mamę.
Wczoraj jak przywieźlismy Lilę do domu Lucek zrobił dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. Schował sie do swojego azylu pod nasze łóżko. Spędził tam cały wieczór i noc. Nie korzystał z misek, ani kuwety. Dzisiaj rano wyszedł po cukierka i na obchód na korytarz, skorystał z kuwety i na dzwięk płączu Lili zwiał pod łózko. Wstawiłam mu tam miseczkę z jedzeniem, pochrupał trochę. chyba jeszcze wodę też mu wstawię. Jesli do Lili będzie się przyzwyczajał tak samo jak do dzwięku dzwonka u moich rodziców, to do weekendu powinna byc sprawa rozwiązana a Lucek powinien przestac się bac. Gdyby Mała nie wydawałą dzwięków by było ok.
Wczoraj już witał się z gąską, obwąchał kocyk jak mała spała i dosłownie milimetry zabrakły by mógł zajrzec do rożka, ale Mała wyciągnęła łapki przez sen i wystraszony tym ruchem zwiał pod łózko i się nie pojawił do dzisiejszego ranka. Dzisiaj jak spała podałam mu ja na podogę do powąchania. Powąchał chętnie, ale z odległości jakiejś 40cm i krótką chwilkę z brzuchem przy ziemi i odszedł...
Zobaczymy co będzie dalej. Ciekawośc go rozsadza w każdym razie, więc powinno byc dobrze. Jesli do weekendu nie pozbędzie się strachu, to kupię to do kontaktu. Tylko nie mam pojęcia gdzie się udac po to...

: 28 lut 2011, 13:23
autor: Agathea
No to gratulacje!! Niech Mała zdrowo rośnie :) czekam na fotki <klaszcze> a to do kontaktu to feliway - na pewno jest na animalii :)

: 28 lut 2011, 13:39
autor: Elwira
Gratulację :)!!!!!! <ok>
<ok> to czekamy na zdjęcia :) małego aniołka <aniołek>