Strona 24 z 78
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 16 kwie 2013, 14:29
autor: Dschingis
hallo,
musimy powoli zabezpieczac balkon, bo upal sie zrobil i nie wytrzymamy w dusznym mieszkaniu, poza tym Dzyngis wacha i wacha dolatujace powietrze i juz nie moze sie doczekac zeby wypasc na balkon, nie wspomne o krzykach, ktorymi mnie porobuje terroryzowac... <diabeł>
nie znalazlam tu pytania jak zabezpieczyc balkon jesli jast kompletnie otwarty, tzn. wilsi wolno na scianie domu i nie ma ani bocznych scian, daszku...
czy wystarczy jakas konkretna wysokosc? jednak boje sie, ze sie bedzie wspinal... czy musze sie kompletnie zasiatkowac, takze od gory?
za odpowiedzi bede wdzieczna! <oops> <oops> <oops>
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 16 kwie 2013, 15:04
autor: ania1978
Sonia pisze:Lenko takie moskitiery to można sobie zamówić tam, gdzie sprzedają okna. Ja sobie tam zamówiłam. Ona jest na takiej lekkiej ramce, są takie zaczepy, jak u Asi i bez problemu samemu można sobie to zamontować i wyciągnąć. Raz w roku daję do wanny i porządnie szoruję. Okno można otworzyć na ościerz, zamyka się też bez problemu, tak choćby tego nie było. Bardzo praktyczne to jest.
Ja właśnie zamawiałam w takiej firmie co sprzedają okna

Przyjechał pan, który sam wymierzył te okna bo stwierdził , że tak będzie lepiej, teraz czekam niecierpliwie kiedy będą gotowe i pan przyjedzie mi je założyć :-> Dzisiaj widziałam już obudzone bąki i inne gigantyczne owady

aha i jeszcze takie ramkowe ponoć będą mi służyć wiele lat

Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 16 kwie 2013, 22:40
autor: yohjia
Dschingis pisze:[...]nie znalazlam tu pytania jak zabezpieczyc balkon jesli jast kompletnie otwarty, tzn. wilsi wolno na scianie domu i nie ma ani bocznych scian, daszku...
czy wystarczy jakas konkretna wysokosc? jednak boje sie, ze sie bedzie wspinal... czy musze sie kompletnie zasiatkowac, takze od gory? [...]
My robiliśmy taką konstrukcję z kątowników stalowych, wszystkie elementy zostały pospawane i liną wciągnięte na piętro na balkon, następnie konstrukcja spawana do barierek balkonowych. Wysokość samej konstrukcji z tego co pamiętam to ok. 1,8-2 m, zadaszenia brak :-) Koty nie wspinają się po siatce - trzeba tylko pamiętać, żeby siatka nie była naciągnięta, wtedy kociszon (zwłaszcza kilkukilogramowy) nie będzie miał jak się wspiąć :-)
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 16 kwie 2013, 22:49
autor: yohjia
Mniej więcej tak to wygląda:

Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 07:38
autor: asiak
Widzę, że kotek sam siatkę montował <lol> <lol> <lol>
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 10:35
autor: Molly
U mnie są moskitiery w oknach - na zamówienie z firmy co okna robi, w drzwiach balkonowych drzwi moskitierowe ze wzmocnioną siatką aluminiową - na owady idealne, ale pierwsze moskitiery Effy mi potargała , więc mam teraz drugie. Do tego zasiatkowany balkon i obfocone i wstawione już zabezpieczenia, aby kot mi nie wlazł w żadną niebezpieczna dla niego szczelinę. Okien w moskitierami nigdy nie otwieram całkowicie - nie stanowią problemu dla kota. Natomiast w domu mam spokój z owadami, a jak jestem na balkonie z kotkami to pilnuję , żeby nie kłapnęły paszczą jakiejś pszczoły. U nas z zabezpieczeniami na razie spokój.
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 11:06
autor: MoniQ
U nas jest problem, bo mieliśmy się zabrać za osiatkowanie balkonu kiedy przyszła informacja, że balkony będą gruntownie remontowane i przerabiane. Więc nie ma sensu inwestować w to teraz, kiedy za 2 tyg. wszystko rozwalą.
Na kratki na okna muszę poczekać, będą w przyszłym tygodniu dopiero... Umrzemy z gorąca chyba

Dobrze, że jedno okno jest z moskitierą i uchyla się tak mało, że kot tam nawet nie próbuje nic kombinować.
Ale mam inne zmartwienie. Macie jakiś pomysł jak zabezpieczyć rowery? Nasza młodzież upodobała sobie rowery, traktuje je jak drapak oraz miejsce wspinaczki...Rowery stoją oparte o ścianę, niby stabilnie, ale kota waży coraz więcej i widzę że udaje się jej już poruszyć tę konstrukcję. Boję się, że podczas naszej nieobecności zrobi sobie kuku. . Na dodatek rowery są notorycznie ubłocone więc roznosi też ten syf po domu i pewnie też zjada go z łapek potem. Pomijam fakt, że drapanie opon na pewno im nie służy...;) Any ideas? ;)
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 11:29
autor: Miss_Monroe
MoniQ pisze:Macie jakiś pomysł jak zabezpieczyć rowery? Nasza młodzież upodobała sobie rowery, traktuje je jak drapak oraz miejsce wspinaczki...Rowery stoją oparte o ścianę, niby stabilnie, ale kota waży coraz więcej i widzę że udaje się jej już poruszyć tę konstrukcję. Boję się, że podczas naszej nieobecności zrobi sobie kuku. . Na dodatek rowery są notorycznie ubłocone więc roznosi też ten syf po domu i pewnie też zjada go z łapek potem. Pomijam fakt, że drapanie opon na pewno im nie służy...;) Any ideas? ;)
Ja bym rowery czyscila z blota, wystarczy gabka i ciepła woda, nie można pozwalać aby kot zjadal bloto itp. bo może sie jeszcze zatruć. Nie możecie rowerów trzymać w miejscu niedostępnym dla kotów? Na balkonie, klatce schodowej czy piwnicy? Ja bym sie bała, ze kot podczas mojej nieobecności będzie próbował wskoczyć na rower, który sie na niego przewróci i zrobi mu krzywdę.
Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 11:32
autor: yamaha
<shock> z tym blotem to moze nie przesadzajmy za mocno...
Przeciez kot wychodzacy na dwor tez sobie brudzi (a potem czysci) lapki i nic mu nie jest.
Oczywiscie nie mowie o laputkach umorusanych "do lokcia" w ciezkim, grubym blocie - ale nie podejrzewam, zeby Twoje rowery az tak byly oblepione, a koty "gryzly" bezposrednio te ziemie...
Natomiast rzeczywiscie pomyslalabym o jakims "zaczepie" na balkonie, zeby rowery nie mogly sie przewrocic na kota....

Re: Zabezpieczenie okien i balkonów, siatki
: 17 kwie 2013, 11:43
autor: MoniQ
Niestety inne miejsca dla rowerów nie wchodzą w grę. Balkon za mały a na piwnicę to one za dużo kosztowały, żeby pozwolić je ukraść ;)
Ale właśnie pomyślałam, że można przypiąć do kaloryfera...
Z błotem to bywa różnie, jeździmy bez ograniczeń terenowych, więc rowery bywają brudne. Z grubego błota zawsze czyścimy ale zawsze coś zostanie pod spodem i na ramie trochę i to potem odpada jak się kot wspina...