Oby łzawienie szybko minęło, niech to nie będzie żadne choróbsko.
Przykro mi z powodu takich świąt, zwłaszcza, że nie obcy , a bliski rani. Dużo dobrego w Nowym Roku dla Was:)
A teściowej powiedz, że Twój kot ma syndrom sztokholmski i on tak lubi w klatce pod okupacją
Mago kochana bardzo dziekuje za uspokojenie, nie poszłam do weta :-) . Zaczęłam mu ponownie dawać Immunodol, bo mieliśmy przerwę dwu tygodniowa. Z oczkiem dziś wszystko ok, nic z niego nie leci, tez myślałam, ze moze to zmiana miejsca "tak na niego działa". Oczko wczoraj przemylam gazikiem lekko nasaczanym rumiankiem i postanowiłam, ze jak pojawi sie z oczka wydzielina, to będę wówczas jechać do weta, na szczęście nic takiego nie ma.
Lenka ...
teściową się nie przejmuj .... jesteście już u siebie i ważne abyście Wy się dobrze rozumieli i kochali ... <serce>
trzymam mocno kciuki za ślicznego Bentleyka aby z oczkami wszystko dobrze było ...
piękne ma te oczyska ... takie okrąglutkie jak guziczki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A na przyszłość to lepiej mu suchą chusteczką higieniczną przetrzyj oczko, bo rumiankiem to się nie powinno oczu wycierać. Tak kiedyś od kogoś słyszałam, że się rumianku nie stosuje, nawet u ludzi.
Współczuje z powodu teściowej i nieudanych świąt Dobrze Cię rozumiem.......niestety. Ja według mojej jestem bez serca bo "kto to widział okaleczać kota kastracją". Zdrówka dla Bentleya
Lena, widze, że podobnie jak ja reagujesz, na kocie dolegliwości, chwilowa panika za oczko Bentleya <ok> fajnie, że mu się robaczek spodobał <tańczy> o Wigilii się wypowiadać nie będę... życze Wam wszytskiego dobrego w Nowym Roku :-)