Strona 235 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 14:52
autor: Audrey
Mamy kupę. Najpierw była normalna, a później juz bardzo rzadka. Pewnie to nie koniec na dzis. Ale zniosę wszystko.
Lenka, czeszemy prawie codziennie.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 14:53
autor: Miss_Monroe
Na pewno będzie dobrze. Najważniejsze, że wiadomo co jest Baxterkowi. Życzę dużo zdrowia dla kocurka

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 15:05
autor: atomeria
Najważniejsze, że jest diagnoza i wiadomo co robić

Za Baxterka <ok> <ok> <ok> Zdrowiej, koteczku!
Dotąd zakłaczenie kojarzyłam w zasadzie wyłącznie z zatwardzeniem <shock> a nie rozwolnieniem...
Po przeczytaniu Waszych postów i zanim napisałam swój, popędziłam zaaplikować Bajzelkowi podwójną dawkę Bezo Peta, też się strasznie sypie a pastę daję mu raz na 2-3 dni i dopiero teraz pomyślałam, że to może być za mało... Co ja bym bez tego forum zrobiła...
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 15:19
autor: Danusia
Najwazniejsze ,że jest już prawdziwa diagnoza

biedne kocisko <serce> no niestety te kudły to koszmar , u mnie w każdym pokoju stoi papirus i koty podgryzają go równo czyszczą sobie bardzo ładnie nim jelitka.
Bezopet alkalizuje mocz ,więc jak kot struwitowiec to niestety trzeba uważać no i czesać ,czesać do upadłego Kala już w trakcie gryzie , kąsa ,dziobie wszystkiego się małpa nauczyła ale szczota co dziennie jest pełniutka.
No i picie muszą koty tym bardziej więcej pić żeby płukać jelitka .
Baxterku

za zdrowe jelitka i piękne qupeczki ,a tą panią od robali to ja

sama chyba je ma

niedouk jeden <diabeł> też bym jej dała trochę tej chemii na pasożyty <zły> ,a co tam wątroba

<serce> <serce> <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:04
autor: Mago
Audrey, przepraszam że wprowadzam najprawdopodobniej zamieszanie, ale jeżeli kupka już jest to nie podawałabym kotu parafiny. Parafina obkleja i na dość długo upośledza kosmki jelit. Za dużo tego wszystkiego chłopak dostaje. I zastrzyk pobudzający perystaltykę, i pasta i karma i jeszcze ta parafina.
Dla mnie parafina to ostateczność a skoro kupka jest, w dodatku luźna... Oczywiście nie jestem weterynarzem, może przegadaj jeszcze raz sprawę z wetem? Po prostu strasznie dużo tego kocio już dostał.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:17
autor: maga
Mago wyjełaś mi z ust.
Co za dużo to niezdrowo. Parafina zawsze jest ostatecznością.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:19
autor: Julcik
Audrey czyli u Was dokładnie to samo co u nas.
Tylko, że Avari wtedy jeszcze strasznie wymiotował. Co my się stresu najedliśmy. I Wy teraz macie to samo. Okropność.
Co do parafiny to to samo mi pisała Maga i Mago w wątku Avarika. Ja potem też poczytałam i to faktycznie może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Za Baxterkowe zdrówko trzymam wielkie kciuki, bo przecież wiem dokładnie co przeżywacie.
Będzie dobrze! <ok> <ok> <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:26
autor: Yolla
wszystko już chyba zostało powiedziane :-)
to ja tylko kciukam <ok> <ok> <ok> za szybki powrót do formy
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:28
autor: Audrey
Dziękuję dziewczyny.
My tu mamy potop z kupy teraz. Kleksy lecą same bez kontroli Baxterka. Chodzimy i ścieramy.
Widać, że kłaki wychodzą. Ale zebrałam też troszkę kupki z krwią.
Baxterek zdezorientowany. Biedny nie wie, co się dzieje

Tak mi go szkoda. Portki czyścimy na ile się da, ale widać też, że odbycik jest podrażniony. Biedaczek skarżył się, jak go czyściłam. Teraz zaszył się pod kanapą i odpoczywa.
Mago, maga, Julcik, do weta nie mogę się dodzwonić na razie. Nie podamy oleju, ale czy sądzicie, że trzeba podać pastę bezopet?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 23 lut 2014, 17:32
autor: Mago
Jak macie "potop z kupy" to bym się wstrzymała.
