Strona 237 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 08 lut 2016, 22:06
autor: AgnieszkaP
Kaycia i Tysonek mają najlepsze kocie TV na świecie <mrgreen> Śliczny dzięcioł.

Kolejna rewelacyjna sesja kociastych Kasiu. Każde kolejne zdjęcie stawało się moim faworytem <lol>
Uwielbiam K&T <zakochana> <zakochana> :kotek: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 09 lut 2016, 10:13
autor: Kasik
MoniQ pisze:
norka pisze:ten wątek się powinien nazywać "pisiąt twarzy Kayci i Tysona" <lol> <lol> <lol>
:haha:
A do tego mamusia jędnoręka bandytka :D
Norka <lol> <lol> <lol> koty o "pisiącu" twarzach jednak nie będą bohaterami książki o podobnym tytule :haha:
Monia <lol> :ok:
Natashas, Aga :kiss:

Re: Kaya & Tyson

: 09 lut 2016, 21:12
autor: atomeria
Są wyjątkowi <zakochana> <zakochana> I wyjątkowo piękni.
Oczy Kayuni są bezkonkurencyjne <serce> I ten półzwis <lol>

Kasiku, a ten gips to jeszcze jak długo?
I jak Kayunia się czuje?

Re: Kaya & Tyson

: 09 lut 2016, 22:25
autor: Kasik
Atmoreio :kiss: gips jeszcze 4 tygodnie :mimbla:

Kaya odpukac OK, wczoraj byla ostatnia dawka Zylexisu :kotek: Mam nadzieje, ze tak zostanie bo Grzegorz
w nocy wyjezdza, a ja nie bede miala jak ja zapakowac do transportera :((((

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:14
autor: Kasik
Sesja pościelowa Tysonka <serce> Ten kot kocha aparat w moich rekach, bedzie sie wdzieczyl na wszystkie strony <mrgreen>
Obrazek

Obrazek

Z tej strony też mnie pokaż <diabeł>
Obrazek

Obrazek

I moje ynteligentne spojrzenie <roll>
Obrazek

Chyba ich pogieło <shock>
Obrazek

No może delikatnie pogieło, ale czego sie nie robi dla sławy <mrgreen>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pancia, a ja 8-)
Obrazek

No dobra, bom nieuczesany z jezem na glowie <suchy>
Obrazek

Milego popoludnia Ciocie :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: Ta sesyja mnie wyczerpała <mrgreen>
Obrazek

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:16
autor: Limonka
Ostatnie zdjęcie <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Kajunia <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:17
autor: yamaha
:mdleje: :mdleje: :mdleje:
Jakbym byla taka piekna, to tez bym kochala aparat <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Rany, on z kazdej strony jest SLICZNY :mdleje: :mdleje: :mdleje:

Kayusiu, Ty tez jestes cudna <zakochana> <zakochana> <zakochana> :kotek:
I ponad takie przyziemne sprawy jak sesja foto <lol>

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:17
autor: yamaha
Czy oni sie na codzien kochaja czy raczej tluka, Kasiu ? A moze kazdy chodzi "w swoja strone", po prostu ?

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:43
autor: Izabela AD
Sesja pościelowa....ja :mdleje: :mdleje: :mdleje:
:kotek: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 10 lut 2016, 16:52
autor: Kasik
Limonka, Yam, Iza :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
yamaha pisze:Czy oni sie na codzien kochaja czy raczej tluka, Kasiu ? A moze kazdy chodzi "w swoja strone", po prostu ?
Yamaha, nie ma miedzy moimi kotkami wielkiej miłości, ale jest za to kolezenstwo, co tez mi wystarcza,
bo grunt, ze czuja sie swobodnie w swoim towarzystwie. Nie ma syków, puszenia się, wpatrywania jedno w drugie,
łapoczynow, bronienia dostępu do kuwety czy miski. Rzadko zdarzają się zapasy, jeśli zawczasu nie przypilnuję.
Wtedy zwykle Kaya pierwsza rezygnuje. Zaproszenia do zabawy wysyła zwykle Tyson, to wciaz jeszcze mały głuptak,
jak slyszy, ze Kaya idzie z innego pokoju to potrafi rozplaszczyc sie na podlodze za rogiem, zeby nagle wyskoczyc
i zrobic wielkie LUUU <lol> Kaya juz wydoroslala i ostatnio co raz rzadziej przyjmuje takie zaproszenia do zabawy <gwiżdże>
Ona odchodzi i w efekcie Tyson też rezygnuje, albo dostaje glupawki i sam zaczyna latac i jezdzic na chodniku
w przedpokoju :mimbla:
Myslę, ze jest OK, chociaz zdarzalo sie, ze w okresach bardzo zlego samopoczucia Kayi ona byla rozdrazniona
i czasem widzialam, ze poirytowana Tysonem, ale to naprawde rzadkosc. Musze jedynie pilnowac Tysona zeby nie wlazil na Kaye
kiedy ta sie rozklada na podlodze, dla niego to jest zawsze zaproszenie do zapasów <diabeł> A tak poza tym to fajni kumple sa <mrgreen>
To czego jestem pewna, to najfajniejsze dni byly po dokoceniu, kiedy kocie tornado latalo po domu w te i nazad,
Tyson potrzebowal bliskosci i chodzil za Kaya krok w krok, a ona byla bardzo wyrozumiala i latala z nim jak maly kociak.
Wtedy ona też chowała się za rogiem i robiła młodemu LUU, ale był ciag dalszy <lol>