Strona 237 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 13:11
autor: maga
No ja wiem ja wiem koło szyneczki nie stoją puste miski <lol>

Nie gniewaj sie koteczku to żart oczywiście :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 13:54
autor: madziulam2
Sonia pisze:Pewnie te dachóweczki mają taką przemianę materii, że mogą nawet leżeć cały dzień a i tak nie przytyją <mrgreen>
Też bym tak chciała <roll>
Od dziś chcę być dachówką!!

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 13:56
autor: Luinloth
madziulam2 pisze:
Sonia pisze:Pewnie te dachóweczki mają taką przemianę materii, że mogą nawet leżeć cały dzień a i tak nie przytyją <mrgreen>
Też bym tak chciała <roll>
Od dziś chcę być dachówką!!
Ale ceramiczną czy cementową? <lol>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 14:02
autor: Fusiu
<rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 14:44
autor: elsa
O jaaa, jakie kochane doopeczki! Jak ja bym je wszystkie wygłaskała! <zakochana> No aż same się proszą, nic tylko miziać <zakochana> <serce> <zakochana> Pomijając Henrysławę, bo ta jakaś zatwardziała, ale może jeszcze jej się zmieni :kotek:

Rozumiem, ze pokazujesz szynkę FIT, bo ja tu (ani nigdzie indziej) żadnego tłuściocha nie widzę! <roll> <mrgreen> :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 14:44
autor: elsa
Luinloth pisze:
madziulam2 pisze:
Sonia pisze:Pewnie te dachóweczki mają taką przemianę materii, że mogą nawet leżeć cały dzień a i tak nie przytyją <mrgreen>
Też bym tak chciała <roll>
Od dziś chcę być dachówką!!
Ale ceramiczną czy cementową? <lol>
:haha: :haha: :haha:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 14:45
autor: Kamila
a mnie tam i dachóweczki i szynki się podobają <mrgreen>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 15:08
autor: Fusiu
elsa pisze: Pomijając Henrysławę, bo ta jakaś zatwardziała, ale może jeszcze jej się zmieni :kotek:
HENRYSŁAWA buhaha <lol>
Elsa <pokłon>

MoniQ, a pamiętasz kubraczkowe dziewczynki? Przez te 2 tygodnie Hania tak się miziala, że nie wyrabiałam z pieszczotami. Wam też tylko ona pozwoliła się pogłaskać, prawda? .Frania i Jacek byli wtedy zajęci byciem obrażonymi <gwiżdże>

Od dnia wypuszczenia po sterylizacji, już nigdy jej nie dotknelam. No raz, po tygodniu polowań, zakropiłam jej oczy. Co to za baba jest z niej?! Ej, Hania, Hania <strach>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 15:13
autor: Anka
FuSiU, może by się udało odrobaczyc preparatem na kark? Mój Lucek kilka razy dostał właśnie na kark preparat na życie wewnętrzne. One są do 7 kg kota, dostałam je od weterynarza. Wylewa się na kark tak samo, jak preparat zabezpieczający przed kleszczem np

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 10 sie 2016, 15:28
autor: Fusiu
Już próbowałam. Gdy wyciągam rękę do Heni, ucieka gdzie pieprz rośnie. Nawet mięska z ręki mi nie weźmie. No daje mi szkołę, ale o ile pamiętam Lolek dał mi się dotknąć po około roku moich starań.. <święty>