Strona 239 z 308
Re: Lolek
: 14 sty 2014, 19:11
autor: EwaL
Audrey pisze:<lol> <lol> <lol> <lol>
U nas naczelny konstruktor zabawek przyczepił do wędki Bird w miejsce piór, które zaginęły gdzieś w akcji, papierek od herbaty Lipton (taki mały żółty kartonik przyczepiany do wersji ekspresowej).
To jest szał. I takim oto sposobem Baxlol ma żółte papiery


te żółte papiery bardziej nam się przydadzą

Re: Lolek
: 15 sty 2014, 08:57
autor: Audrey
EwaL pisze:Audrey pisze:<lol> <lol> <lol> <lol>
U nas naczelny konstruktor zabawek przyczepił do wędki Bird w miejsce piór, które zaginęły gdzieś w akcji, papierek od herbaty Lipton (taki mały żółty kartonik przyczepiany do wersji ekspresowej).
To jest szał. I takim oto sposobem Baxlol ma żółte papiery


te żółte papiery bardziej nam się przydadzą

Więc papierek od Liptonka i do dzieła <lol> <lol>
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 09:11
autor: MoniQ
Kradnę pomysł z żółtym papierkiem

Macie jeszcze jakieś patenty? Bo wędka została, właśnie w celu doczepienia czegoś, ale nie miałam pomysłu co by to mogło być.... A ostatnie wyrwane piórko służy do biegania za nim po podłodze...
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 11:34
autor: EwaL
MoniQ pisze:Kradnę pomysł z żółtym papierkiem

Macie jeszcze jakieś patenty? Bo wędka została, właśnie w celu doczepienia czegoś, ale nie miałam pomysłu co by to mogło być.... A ostatnie wyrwane piórko służy do biegania za nim po podłodze...
Do zepsutej wędki doczepiam jeszcze patyczek do ucha (oczywiście czysty <lol> ), nieraz przewiązuję słomkę. U nas jest różnie, jednego dnia Lolek szaleje za patyczkiem, drugiego jak go zobaczy to ignoruje i wpada w ośli zachwyt nad słomką, a za dwie godziny ignoruje słomkę i dziki galop prezentuje goniąc za wędką Bird bez piór. Nie ma reguły, cały czas muszę kombinować. Te domowe zabawki typu "zrób to sam"mają większe wzięcie, niż sklepowe (poza Birdem oczywiście).
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 11:40
autor: MoniQ
EwaL pisze:Te domowe zabawki typu "zrób to sam"mają większe wzięcie, niż sklepowe (poza Birdem oczywiście).
Co prawda, to prawda, wczoraj oba łobuzy szalały za plastikowym kółeczkiem w kolorze czerwonym. Szczytem ambicji było zawieszenie sobie go na kła

Re: Lolek
: 15 sty 2014, 11:41
autor: bahi
Rosie mi tego uchowego patyka prawie pożarła. Więc uwaga!
Lolku jak ja Cię <zakochana>
Może byś nam się troszku zaprezentował? <gwiżdże>
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 11:51
autor: EwaL
Małą prezentację zarzucę w wolnej chwili.
Zawieszenie czerwonego kółka na kłach - brawo za inwencję i pomysłowość kotów <lol>
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 21:02
autor: MoniQ
Zrobiłam birda w wersji christmas, z filcową choinką na końcu

Nawet Khaleesi podrywa swą grubą dupcię do lotu <rotfl>
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 21:50
autor: EwaL
Byliśmy dzisiaj na szczepieniach i pani weterynarz po ogólnym przeglądzie (osłuchała serduszko, obejrzała ząbki, język <shock> ) stwierdziła, że może zważymy koteczka, bo wygląda na...sporego <strach> Komisyjnie waga pokazał 6450, po czym miła pani powiedziała, że myślała, że kot waży więcej, bo wygląda na ...dużego kotka. Ale jakby jadł mniej to by mu nie zaszkodziło. Lolek troszkę się tym przejął (chociaż udawał, że jego to nie dotyczy) i w gabinecie wykonał popisował numer czyli skok na odległośc ze stołu na blat biurka pani weterynarz, docelowo wylądował z umywalce <lol> W tym wszystkim małe ukłucie i szczepienie przeszło niezauważalnie, a Lolek przez całą drogę powrotną nie powiedział ani słowa (to znaczy nawet nie pisnął), zassał policzki by wyglądać na szczuplejszego, w domu dorwał sie do michy i ...poszedł spać <mrgreen>
Re: Lolek
: 15 sty 2014, 22:00
autor: Mago
Lolek i te jego przygody

Bardzo był dzielny!