Strona 239 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 08:38
autor: MoniQ
Wygłaskaj Biedactwo od cioci :kotek: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 09:01
autor: Betuś
A moze jednak zrobic mu ta lewatywę ?
To potrwa chwile a na pewno poczuje ulgę.
Trzymam za Was kciuki.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 09:16
autor: Audrey
Moniko, Dziubi wymiziany. <serce>
Betuś, jutro kontrola Baxterka. Jeśli trzeba będzie, to zrobimy.
Dziś idę sama do lecznicy, po wskazówki odnośnie diety na dziś i jutro oraz po saszetki z mokrą karmą. Już nie patrzę, że to RC. Byle by coś zjadł.
Kupię maść, którą poleciła Danusia, bo zaczyna się chyba swędzenie podrażnionej dupki.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 09:18
autor: Becia
Aniu, moje myśli cały czas są z Wami :hug: :kotek: Nadal mocno trzymam kciuki za Pana Kota, za zdróweczko <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 09:49
autor: Fusiu
Audrey, ale czy zauważyłaś w qupalkach, że zbita sierść została w jakiś sposób wydalona przez Baxterka? Bo rozumiem,że bezoar nie rozpuszcza się w żaden sposób przy biegunce? <oops>

Myślę,że przypadek Twojego misiunia popędził nam wszystkim "kota" i jesteśmy jeszcze bardziej czujni.

Trzymam kciuki za wizytę u weta.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 09:58
autor: Audrey
Fusiu, troszkę kłaczków wyszło w kupce. Było je widać. Biegunka była spowodowana olejem parafinowym (dwie strzykawki do pysia), dużą ilością pasty Remover oraz lekiem na pobudzenie pracy jelit.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 10:38
autor: ozon
Dopiero dzisiaj doczytałam, co się u Was ostatnio działo.
Baxterku, Biedny Panie Kocie, trzymam <ok> za Twoje zdrówko i żebyś jak najszybciej doszedł do formy <ok> :kotek:
I za Twój spokój ducha Audrey też trzymam <ok> Mam nadzieję, że od dzisiaj już wszystko będzie dobrze :kwiatek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 12:37
autor: Beate
Dziubulku :kotek:
Aniu :hug:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 12:54
autor: atomeria
Cały czas czekam na dobre wieści, mam nadzieję, że już będzie dobrze <ok> Mam nadzieję, że jelitka szybko dojdą do siebie po tej strasznej akcji.

Audrey :hug: Wyobrażam sobie ile Cię to stresu kosztuje :((((

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 13:35
autor: AgnieszkaP
Dziubulku ciocia cały dzień kciuków nie puszcza <zakochana> :kotek: