Yamaha, normalnie I <serce> you! <lol> <lol> Obiecałam i słowa dotrzymam!
Miałam zacząć od ''nie mam nic na swoje usprawiedliwienie'' ale zmieniłam zdanie

Usprawiedliwienie zaraz będzie. Zacznę od tego, że wszystko u nas dobrze. Praca- domowe obowiązki- kotka, która wymaga wiecznej uwagi- i wspomniane we wcześniejszym moim poście ''takie tam'', pochłonęły cały mój wolny czas. Zaległości mam ogromne i jest mi z tego powodu przykro, bo nie wiem co się u Was dzieje. Wiem tylko, że mamy na forum chabrowego duszka

i że we wrześniu razem z Sonią i Tamisiem zamieszka nowy mruczący członek rodziny <serce> gratuluję i przyłączam się do wyczekiwania :-)
Przyszły tydzień możliwe, że będe miała luźniejszy i uda mi się do Was pozaglądać.
Mam dziś kilka zdjęć, w miarę aktualnych, bo robionych na przestrzeni miesiąca.
Miśka Lumiśka, mrucząca moja przylepa <serce>
Kilka dni temu dotarła do nas paczka z Polski, a w niej piękne kolorowe skarby.
To którą dziś się pobawimy?
Przywieszki są fantastyczne. Pomysł, kolorystyka, wykonanie/jakość. Raz jeszcze dziękuje- Maga
I jeszcze jedno, moje ulubione, niektórym znane z fb,
pyszcz poranny podkołderkowy <serce>
No i na koniec- usprawiedliwienie. Urlop się zbliża wielkimi krokami. Lumi spędzi tydzień u cioci Ewy i Maniusia a my w tym czasie bedziemy zwiedzać Rzym <serce> Ostatnie tygodnie spędziliśmy na przygotowaniach do wyjazdu. Tym razem będzie to wyjątkowy urlop. Dwa miesiące temu zrodził nam się w głowach szalony pomysł i powoli zaczęliśmy go wdrążać w życie. Odbyliśmy kilka wycieczek do Dublina, wypełniliśmy milion papierków. Ja kupiłam sukienkę i limonkowe butki, Szymon garnitur i muche <roll> wspólnie wybraliśmy obrączki.
5 września będe żoną :-)
Tyle mam na swoje usprawiedliwienie :-) Dopinamy już wszystko na ostatni guzik. Mam nadzieje, że w przyszłym tygodniu uda mi się powrócić na forum. Przynajmniej tak, żeby poczytać co u Was.
Ściskam wszystkich serdecznie!
buziaki