Strona 240 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 14:35
autor: Audrey
Dziękuję za wszystkie ciepłe myśli i kciuki. Zadziałały. :roza: :roza: :roza:
Baxterek wraca do sił. Śpi, bryka za wędką, ma wilczy apetyt. Choć karmę staram mu się jeszcze dawać w małych dawkach i w odstępach czasowych.
Do ustabilizowania jelitek Baxterek dostał karmę suchą
Obrazek
i mokrą
Obrazek

Właśnie był na króciutko w kuwecie i zrobił kupkę o luźnej konsystencji z widocznymi kłaczkami, ale potrki czyste.
Zrobił się bardziej miziasty i łazi za mną krok w krok. Nawet troszke marudzi, żeby zwrócić na niego uwagę. Teraz leży obok mnie na biurku.
Lekarz powiedział, że dobrze zrobiliśmy, nie podając Dziubulowi oleju i bezopetu. Mamy obserwować kota i nie martwić się.
Sytuacja się stabilizuje. Baxterek już wyluzowany.
Kamień spadł nam z serca.
To wszystko sama przypłaciłam biegunką. ;-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 14:46
autor: elwiska3
Audrey pisze: To wszystko sama przypłaciłam biegunką. ;-)
Audrey to nie jedz już tej pasty <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Cieszę się że Dziubulek do formy wraca <tańczy>
Kciuki zaciskam nadal. Te karmy lecznicze RC dobre robi - skład składem ale działają na brzuszek <ok> i to najwazniejsze

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 14:50
autor: Becia
Ogromnie się cieszę, ale kciuków nie odpuszczam <ok> <ok> <ok>
Niech się pięknie baxterkowe brzusio regeneruje <ok> <ok> <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 14:51
autor: Jennefer
Nie było mnie tydzień a tu takie przykrości Baxterka spotkały :kotek:
Tamisia miała coś podobnego po powrocie z 2 tyg. wakacji, gdzie nie miała podawanej pasty odkłaczającej i nie była wyczesywana. Na szczęście pomogła nam zwiększona dawka pasty Gimpeta a teraz dostaliśmy już z Polski Bezo-Peta i daje jej 2-3 razy w tygodniu.
Cieszę się, że Baxterek jest już w formie <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 15:28
autor: AgnieszkaP
Aniu, bardzo się cieszę, że Baxterek w lepszej formie <zakochana> :kotek:
No i Ty spokojniejsza :kiss:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 17:24
autor: atomeria
elwiska3 pisze:
Audrey pisze: To wszystko sama przypłaciłam biegunką. ;-)
Audrey to nie jedz już tej pasty <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
<lol>

O jaka ulga!
To jeszcze za ładne kupale <ok> <ok> <ok>
Baxterkowe oczywiście 8-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 17:54
autor: Betuś
Właśnie, żebyś Ty Audrey z tego stresu się rozchorowała...
Wiedziałam, że będzie wszystko dobrze i chłopina wróci do siebie. I pomyśleć, że to wszystko przez kłaczki...
Z Baxterka przecież jest wspaniały kot <zakochana>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 17:58
autor: Audrey
elwiska, atomeria... poratowałam się smectą. <lol>
Ale rzeczywiście pasty już nie będę jeść. Chociaż kto wie, ile kłaczków w nas siedzi ;-)
My już spokojniejsi.
Dziękuję Wam za wsparcie i kciukaski. :roza: Trzymamy dalej za pełną stabilizację.
Baxterkowi zasmakowała ta mokra karma. Dawno nie widziałam, żeby mokre jedzonko jadł z takim apetytem. A ja robię mu z tych dwóch karm mieszanki, jak małemu kociaczkowi. W sumie te nasze koty na zawsze zostaną dla nas małymi kociątkami <serce>
Jedzie do nas mega paka z MP. Żeby tylko Dziubul chciał jesć puszki Moonlight Dinner. One podobno mają system antyhairball.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 18:09
autor: Fusiu
Bardzo dobre nowiny <ok>

Również sucha Applaws ma formułę zapobiegającą tworzeniu się kul włososwych. Mój Magnus naprawdę bardzo ją lubi...

To teraz powrotu do zdrowia również dla Panci i wszystko będzie ok.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 lut 2014, 18:33
autor: Betuś
Ale głupotę napisałam <wsciekly>
Przepraszam, oczywiście chciałam napisać, żebyś się NIE rozchorowała. Wybacz proszę :kiss: