Już są całe i zdrowe jak narazie na to wygląda
ale myślałam że one będą spać, a one nic, o 16 godzinie angielskiego czasu (polskiego czasu 17) przywieźliśmy je do domu, i jak chodziły tak dalej chodzą

.... a myślałam że będą spokojnie spać... różnica jest tylko taka że nie biegają tak jak zwykle tylko chodzą tam i spowrotem

.... dostały kaftanik plastikowy, ale kobieta poweidziała ze jeśli bede je oberwować to nie musze im tego zakłądać
Otwierane były z lewego boku. Są dużo ogolone z daleka widać te kwadraty skóry

.... Dziwne trochę, widziałam tutaj czyjegoś kota zdjęcie to miał on brzuch cięty a nie bok....
zaraz jak będę miałą czas to załącze zdjęcia.
Dziewczynki w ogóle się nie chwieją tak jak na niektórych filmach. Całkowicie są przebudzone i normalnie dreptają w tę i wewte, tylko bardzo milusińskie są i odrazu do głaskania lecą jak tylko się na nie popatrzę.... Odrazu też załatwiły się do kuwety (narazie tylko siku) i dużo zjadły suchego (dastaliśmy od lekarza specjalny jakiś z Royala dla nich, żeby nie straciły na wadze). Za 10 dni na zdjęcie szwów, ale tych szwów to prawie nie widać, a cięcie jest wielkości od 2 do 3cm... tylko że ogolene są bardzo...
Mruczka się ich trochę przestraszyła i trzyma się z boku narazie...

...
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA MIŁE SŁOWA
