Strona 25 z 69

: 12 paź 2011, 18:48
autor: bajewka
Cieszą tak dobre wieści-oby tak dalej. Dzielny Jabarek :kotek:

: 12 paź 2011, 19:36
autor: mevik
Dopiero dzisiaj wszystko dokładnie przeczytałm. Aż mi się łza zakręciła. Biedny, kochany Jabbarek!!! Ale jest dzielny!!! Trzymam kciuki za zdrówko!

: 12 paź 2011, 19:54
autor: Alicja
I ja <ok>
Zdrowiej kotku :kotek:

: 12 paź 2011, 20:30
autor: aaGaa
Na takie dobre wieści liczyłam <tańczy> Dziewczyny jesteście Wielkie... i wcale nie widać po tym pięknym pysiu by dzień wcześniej miał taką poważna operację :kotek: Jabbarku Twoje oczka powalają <zakochana>

Zdrowiej kiciu! :kotek: :kotek: :kotek:

: 12 paź 2011, 21:07
autor: Bartolka
Cały czas trzymam kciuki za Jabbarka. Jeszcze trochę i będzie biegał zdrowy i silny :kotek: :-)

: 12 paź 2011, 21:38
autor: donka
Dziewczyny, jesteście kochane <serce>

Ja dopiero teraz doczytałam wszystkie Wasze wpisy <oops> to znaczy zaczęłam czytać po obiedzie, ale że wszystkie emocje dopiero co ze mnie zeszły, to po prostu usnęłam przed komputerem <oops> W każdym razie bardzo, bardzo Wam dziękuję za kciuki i ciepłe myśli <serce> <serce> <serce> To bardzo miłe i ciepło na serduchu się robi, kiedy człowiek wie, że tyle ludzi mu kibicuje <serce>
Pani Dorotce należą się szczególnie podziękowania <pokłon>
Za to, że biegała z nami od lekarza do lekarza,
Że poświęcała swój czas, aby nas umawiać na kolejne wizyty
Za to, że była z nami w tym trudnym okresie
Że, podjęła się opieki nad Jabbarkiem po tak ciężkiej operacji
Za WIELKIE SERCE
DZIĘKUJĘ :kwiatek:

: 13 paź 2011, 14:23
autor: Mago
Dorszko, jak tam wieści z dnia dzisiejszego?
:kotek:

: 13 paź 2011, 15:57
autor: Dorszka
Dziś rano byliśmy u lekarza, Jabbar zachował się już bardzo poprawnie, czyli jak tylko znalazł się w gabinecie, natychmiast przemieścił się w najdalszy kąt transportera <lol> Leży już coraz częściej w pozycji na brzuchu, czyli mniej boli, to krótkie okresy, i potem przewraca się na bok, ale wczoraj było leżenie tylko na boku. Oddech nie jest już taki płytki, jeszcze trochę i rana w przeponie zabliźni się na tyle, że oddychanie nie będzie już nic bolało. Lekarze są z jego kondycji bardzo zadowoleni, składają wszystko na karb wieku, że jest bardzo młody, i dzięki temu tak dobrze radzi sobie ze wszystkim. Jeszcze mnie oczywiście za bardzo nie uspokajają, ale widzę, że są dobrej myśli.

Po wizycie u chirurga i anestezjologa (przychodzą zawsze razem, leczenie teraz prowadzi już tylko anestezjolog) byłam jeszcze u doktor Pasławskiej zapytać o serducho, bo tam komora prawa od nacisku bardzo powiększona, czy Jabbar ma jakieś leki brać, ale powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, bo po usunięciu przyczyny serce powinno wrócić do normy u tak młodego kota. Za 3-4 miesiące mamy się zgłosić na kontrolne USG, zobaczymy wtedy, jak się tam wszystko poukładało.

Jutro jeszcze jedna wizyta, wypis, i Jabbuś jedzie do domu :)

: 13 paź 2011, 16:05
autor: Sonia
Oj to super, że kotuś tak dzielnie sobie radzi. Cieszę się bardzo, że już wszystko idzie ku lepszemu. :kotek:

: 13 paź 2011, 16:59
autor: mimbla
Dobrze, ze wszystko sie poukladalo i watrobka tez wrocila na swoje miejsce... Stresu mialyscie Dziewczyny co niemiara pewnie... Ach te Agilisowe chlopaki, trzeba chuchac, dmuchac i mymlonic... :ok: