ufff...zdążyłam...jeszcze kilka dni temu pamiętałam, że w piątek mam o TYM pamiętać...miałam nawet wybrać się do sklepu, żeby coś kupić. I tak mijał dzień za dniem, dziś wchodzę na forum i...olśnienie - przecież miałam o TYM pamiętać! No nic, do sklepu wybiorę się jutro, dziś będą musiały wystarczyć całusy i mizianki <lol> Otóż Papruch mój mały kochany, moja Paprunia, która przecież nie tak dawno temu dopiero co zawitała do naszego domu - skończyła dziś roczek
Panna nie miała łatwo...Najpierw wszyscy stukali się w czoło jak pańcia oznajmiła, że będzie drugi kot, później jak zobaczyli zdjęcie to...śmiech na sali

"są przecież ładniejsze koty", "...i to jest niby brytyjczyk?", później na dokładkę pańcia zła niedobra zmiast pierworodnego imienia Zuza zaczęła ją nazywać Papruchem, Paprunią, Papreństwem 8-) A dziś? Wszyscy znajomi są w niej zakochani <zakochana> no bo jak nie kochać kota, który garnie do wszystkich, od razu wywala brzuch do miziania, traktorzy na całego, no i jest taki śmieszny z wygladu

<lol>
Moje ty Papreństwo kochane - zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka

No i jeszcze może więcej spokoju ze strony braciszka, żeby w końcu zrozumiał, że skoro on ma adhd to wcale nie znaczy że i wszystkie pozostałe koty to mają <lol>
