Dziękuje Aniu ,że sie pytasz o mojego kremusia
Leczymy się , jeszcze na 4 tygodnie mamy antybiotyk ,a potem będziemy robic wszystkie badania i zobaczymy jak nereczki teraz pracują po kuracji.
Najgorsze te probiotyki ,żeby chłopaka antybiotyk nie wykończył dostaje tego tyle co dla dużego dziecka no i kupki są teraz dobre , ile to nerwów

ale za te jego mruczenie i buziaki zrobiłabym wszystko <serce>
Przygotowujemy sie też na przyjazd koteczki i cały czas coś zmieniam , przestawiam , wyrzucam , Koloruś wszystko sprawdza , wywaliłam wszystkie żywe kwiaty mam tylko sztuczne

no ale dla dobra i własnego spokojnego sumienia siła wyższa .
Koloruś w czasie obchodu <lol>
no i na rękach mojej córy
