Strona 25 z 249

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 21:27
autor: Ada
- piekny Kocurek....i zapewne trafił odpowiednio, bo czuje się u siebie od pierwszej chwili.... <ok>

- i do twarzy mu w błękitnym.... <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 21:58
autor: AgnieszkaP
Slonick pisze:Nie dosc ze dzdzownica to jeszcze chyba spod fabryki ursusa wykopana, bo mruczy jak rasowy traktor!!
<lol>
Dżdżowniczka jest czarująca <serce> Nie mogę od niej oczu oderwać <serce> :kotek:
Fajnie, że drapak się spodobał. Stoi w świetnym miejscu :ok: Żona jednak dała się przekonać <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 23:29
autor: Becia
Dżdżownica jest fantastyczna. I z wyglądu, i z charakteru <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 23:34
autor: Slonick
Na razie to mi Jeneffer wykrakala i wychodzi z niego diabelek. Jak spi to spi (kolejny etap spi na nas), ale jak sie obudzi to jakby sie szaleju najadl. Bryka tak, ze strach czy sobie nic nie zrobi <shock>

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 23:41
autor: Becia
Pamiętam jaki mój Boguś był rozbrykany jak był taki malutki. Ganiał jak torpeda i obijał się o wszystko co możliwe na zakrętach a ja miałam przerażenie w oczach, że mi się kocio w pół złamie. Przeżył ten okres cały i zdrowy <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 23 cze 2013, 23:49
autor: Jennefer
Podobno Brysi nie są za spaecjalnie zgrabne w ruchu <mrgreen> moja dziś leciała za piłeczką i wpadła w karton <shock>
Przed chwlą siedziała koło mnie na kanapie i zobaczyła muchę i skoczyła z pazurkami na moje nogi, bo były wyżej, a ja mam tylko spodnie od dresów na sobie. Bolało jak cholera <lol>

Re: Inky i Indygo

: 24 cze 2013, 10:11
autor: Barlog
Fajne fotki ,a maly cudnie wszędobylski :ok: .Taki już zadomowiony i zadowolony widać :kotek:

Re: Inky i Indygo

: 24 cze 2013, 10:15
autor: AgnieszkaP
Skoro bryka, znaczy że zdrowy <lol> Tylko się cieszyć :ok: :kotek:
Jak podrośnie, to osiągi prędkości spadną ;-))

Re: Inky i Indygo

: 24 cze 2013, 10:27
autor: Slonick
No tylko to podrastanie troche trwa, a on polubil prace na wysokosciach... wczoraj sie szykowal na skoki z gornej rozety drapaka na kinkiet na scianie, ktory jest ponad pol metra od niego i nie ma szans zeby wytrzymal skok (kinkiet, bo co do kota nie jestem pewny). Zona poduszki juz mu porozkladala pod spodem w razie W. Chcial tez z drapaka wlazic na rurke od karnisza <strach> . Zdarzyl sie tez w srodku nocy zaplatac w wertikale(?) w naszej sypialni i trzeba go bylo wyplatywac... No ale pewnie wszyscy na tym forum przez to przechodzili... wiec dobrze bedzie i tego sie trzymamy.

Re: Inky i Indygo

: 24 cze 2013, 10:34
autor: Joanna P.
Taa ... niskopienne brytki ... Ty na pewno brytyjczyka kupiłeś ? ;-))
Miziaki dla alpinisty :kotek: