Strona 25 z 146

: 11 lut 2010, 13:33
autor: mimbla
Ale w ogóle nie odrasta? Czy po prostu powoli?
Ozz miał wygolony malutki fragment futerka, nie to co Twoja panna, jakieś półtora na półtora centymetra i odrosło mu zupełnie chyba dopiero po 2 miesiącach, przynajmniej na tyle, żebym nie zauważała tej łaty. Natomiast odbarwienie po środku dezynfekującym i plastrze ma do tej pory- zostało coprawda tylko kilkanaście takich włosów, no ale jednak.

: 11 lut 2010, 13:38
autor: Renia
Wogóle nic nie rośnie, odbarwienia nie ma, bo wszystko zlizała juz w pierwszym dniu. A w tym tygodniu szykujemy się do sterylizacji i bedzie golona zarówno na drugiej łapce, jak i brzusio. Nie chodzi mi tu o względy estetyczne, ale zastanawia mnie co może byc przyczyną zachamowania wzrostu włosia.

: 11 lut 2010, 14:20
autor: martha
U Gustawa też to długo trwało, tak z kilka miesięcy. Teraz już nie ma śladu <mrgreen>
Poczakajcie jeszcze, może u Meguni dłużej to będzie trwało...

: 12 lut 2010, 20:03
autor: Renia
Za nami kolejna wizyta u weta z Megi. Tym razem bardzo dobre wieści, oczka mamy zdrowe, reszta też w bardzo przyzwoitym stanie więc w czwartek w samo południe STERYLIZACJA <diabeł> Powiem Wam, że trochę się obawiam, na samą myśl, że ona tam zostanie sama w lecznicy na parę godzin to mi tak jakoś dziwnie.. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawnie i Megusia szybko wróci do siebie.

A dla równowagi, żeby nie było, że tylko Megi ma stresy, to dzisiaj okąpałam Fibi :) przecudownie wyglądała taka zmokła kurka :D Najpierw protestowała, ale w końcu uległa i pomiałkując żałośnie pozwoliła się umyć :) Teraz już jest suchutka i puszysta :) A jej futerko znowu jest bielusieńkie jak śnieg :D

Ale ja wcale nie jestem taka zła Pani :) Za wszystkie krzywdy jakie im dzisiaj wyrządziłam dostały w prezencie pluszowy tunel i oszalały na jego punkcie.
Poza tym zasmakowały w nowych puszkach z Almo Nature. Mi też się bardzo podoba ich skład i konsystencja.
Także bilans wyszedł na plus :) nie są obrażone <aniołek>

: 12 lut 2010, 20:35
autor: Dorszka
To mocne kciuki za Megunię - na pewno szybko wróci do siebie :) Czyli za tydzień :kotek:

Z kąpielą tak jest - najpierw walka, potem rezygnacja, a potem jaki cudny kotek <lol> Zrobiliście zdjęcie mokrej Meguni? Ja zawsze zapominałam...

: 12 lut 2010, 20:50
autor: Mago
Będziemy trzymać kciuki za Megunię :ok:

: 12 lut 2010, 20:52
autor: Renia
Aparat oczywiście przygotowałam, ale jak pewnie się domyślasz... zrobienie zdjęcia graniczyło z cudem :D Myślałam, że sama będzie sobie w wannie elegancko stać, a ta się nagle taka szybka i silna zrobiła, więc mój plan z ofoceniem legł w gruzach.. Może następnym razem uda się namówić TŻ, aby uczestniczył w procesach pielęgnacyjnych. :axe:

: 12 lut 2010, 20:58
autor: mimbla
Ja zrobiłam na szybko zdjęcie mokrego Ozza przed zawinięciem go w ręcznik, ale to było w łazience w półmroku więc wyszło nieostro... Ale wykąpał się z własnej woli łamane przez głupoty :D Jak zdecyduję się kiedyś na pranie kotów to na pewno za wczasu przygotuję aparat z dobrymi ustawieniami <lol>

Kciuki za Megi, zawsze przy takich postach dziękuję w duchu moim hodowcom, że zdjęli ze mnie cieżar związany z kastracją...

: 17 lut 2010, 17:58
autor: Renia
Minęły szybko te dni i już jutro zabieg :-/ W związku z tym dzisiaj jest głodówka. Żebyście widzieli jak Megi teraz na mnie patrzy. Na znak protestu wywala miskę z wodą do góry dnem. I ten wzrok pełen wyrzutu..
Ej Ty Stara.. zapomniałaś miskę napełnić !!! Patrzę na Ciebie !!! Nie dość, że zapominalska, to nie rozumie aluzji stania przy misce... totalne dno z tej mojej pani..

: 17 lut 2010, 19:30
autor: madziulam2
oj wiem jak Ci teraz ciężko
te smutne i pełne wyrzutu oczy skierowane na nas - przechodziłam to z miesiąc temu; najpierw człowiek martwi się, że Kotunia np. mało je a później sam go głodzi <gwiżdże>

a tak na marginesie to ładnie święcisz z Kotkiem Światowy Dzień Kota.... :haha:


głowa do góry i trzymam za was obie kciuki :ok: