Strona 25 z 593

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 00:06
autor: Fusiu
...wróciła biegunka, i to ze śluzem. O 7.00 będę u weta. Nie wiem jak wytrzymam. ;-(

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 00:10
autor: agnieszka9008
Trzymaj się kochana! trzymam za Was kciuki żeby nie było to nic poważnego! Pisz proszę na bieżąco co i jak :hug:

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 00:16
autor: Mago
Ogromne kciuki trzymam!
:hug: :kotek:

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 07:13
autor: Audrey
Ojej, trzymam mocno kciuki za Was. Niech ta wstrętna biegunka idzie precz.
Trzymajcie się Kochani :hug: :kotek: :kotek: .

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 07:40
autor: MoniQ
I ja trzymam kciuki za Magnusa :kotek:

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 07:41
autor: atomeria
:hug:
<ok> <ok> <ok>

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 07:59
autor: agnieszka9008
Jak tam nasz maluszek?? :kotek:

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 09:05
autor: Becia
Trzymam kciuki ogromne <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Trzymaj się :hug: Daj znać zaraz jak wrócicie od weta.

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 11:26
autor: Fusiu
Noc dla Magnusa minęła raczej spokojnie, w przeciwieństwie do mnie. Nie zmrużyłam oka.

Polowanie na siki-nieudane :(((( Ponieważ późnym wieczorem powróciła pół-biegunka, nie mogłam go oddzielić od kuwety. A ponieważ chodzi siusiu, i leci tylko parę kropel (lub nie), nie byłam w stanie nic zrobić.

O 7 byłam już u lekarza.
Pani wet raczej spokojnie podeszła do tematu. Poprosiłam o pobranie moczu do analizy, lecz powiedziano mi,że unikają tego rodzaju pobierania, i kazała mi przyjść jutro z pobraną przeze mnie próbką (pani wet twierdzi,ze do jutro będzie już sikał dużo lepiej). Na prośbę o badania krwi usłyszałam tylko,że przebieg choroby Magnusa jest standardowy, że po biegunce najczęstszą konsekwencją jest zapalenie pęcherza oraz krwiomocz.

Wzięłam więc kota i poszłam do innej kliniki.. i usłyszałam to samo. Że w tak standardowym leczeniu nie ma co się martwić na zapas. Wykonałam jeszcze jeden telefon, ale to co usłyszałam,to nawet nie chcę komentować. Wróciłam do mojej kliniki. Zawołałam właściciela, który powiedział aby dać kotkowi czas. Gdyby nie to,że od 16 lat jestem ich klientką to chyba bym kogoś tam udusiła. Magnus dostał antybiotyk i lek rozkurczowy.

Zapowiedziałam jednak,że jeżeli dziś będzie bez zmian to domagam się dodatkowo badań krwi. Zgodzili się lecz powiedzieli,że to tylko dla mojego spokoju ducha. Paranoja. Uwierzycie mi,że popłakałam się przez podejście lekarzy.

Tak czy inaczej, po zastrzyku u Magnusa już jest poprawa. Krwi nie ma w moczu, teraz nawet poszedł do kuwety i pięknie bezproblemowo wysiusiał się i wyszedł. Apetyt jest, temperatury brak.

Dam znać jutro jak wyniki badań moczu. Błagam wszystkie świętości, żeby mi się udało je pobrać.

Re: Magnus

: 31 mar 2014, 11:30
autor: Becia
Nie rozumiem tego. Przecież to Ty płacisz za te badania, więc masz prawo się ich domagać. Nawet jeżeli uważają, że mają rację jeśli chodzi o leczenie Magnusa, to nie powinni ignorować Twoich lęków i pobrać tą krew <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>
Kciuki za Magnusika nadal zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>