Strona 25 z 33

Re: Raya - moja mała królewna

: 19 sie 2016, 19:25
autor: Lelka
Dziękujemy za komplementy <mrgreen>

Jutro minie tydzień, jak Lola jest z nami. Tylko tydzień??? Wydaje mi się, że znacznie dłużej. Jest małą rozrabiarą, ma zupełnie inny charakter niż Raya. Bardzo ciekawska, cokolwiek nie weźmiemy do ręki, ona też musi sprawdzić, co to jest i czy da się tym bawić. Na szczęście nie dotyczy to jedzenia. Bawi się wszystkim. Nareszcie wieża ma wzięcie, nie dlatego, że ma fajne miejsca do spania, ale ma fajne pompony na gumce. Frajdą są sznurki od suszarki w łazience, ręcznik Froda, koce, czy rolka z papieru toaletowego. Łóżko trudno pościelić, bo przecież to doskonały plac zabaw. Ma niesamowity apetyt, zjada 2 razy więcej niż Raya. I je zarówno suche, jak i mokre. Karmy mieszam im obie, co miały z hodowli + bezzbożówkę i kupole są ok. Niestety nie zasypuje kupy w kuwecie, mało tego Raya już też przestała przy niej zasypywać <wsciekly> Z rzeczy ciężkich do zaakceptowania jest robienie sobie drapaka z odkrytych nóg w nocy. Przytulaśna jest umiarkowanie, ale zawsze jest przy nas.

Raya powoli chyba też wraca do normy. Mniej się bawi z nami (co mnie martwi), ale powoli zaczyna bawić się z Lolą. Coraz rzadziej prycha i miauczy na małą. No i w końcu powoli zaczyna być mają kochaną, mruczącą Rajusią. Rzadko sama przychodzi na mizianie, ale już się nie odsuwa, jak ja ją dopadnę ;-)) Dzisiaj ze mną spała, zdziwiłam się bardzo, jak zobaczyłam, że to ona. Przespała tak na mojej poduszce pół nocy, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Pokochała psa miłością wielką, bo tuli się do niego codziennie, a on głupieje. Jest cudowną koteczką, nigdy nie wyciąga pazurków, nigdy mnie nie podrapała, nawet jak coś jej się nie podobało. Kocham ją bardzo, więc oddycham z ulgą widząc, że zaczyna akceptować Lolkę.

Moje córy nadal nie wiedzą, że powiększyła nam się rodzina. Wracają za tydzień. Oj będzie się działo <mrgreen>

Re: Raya - moja mała królewna

: 19 sie 2016, 21:12
autor: fado123
cieszę się że zaczyna wszystko wracać do normy , mój dd też jest mało przytulaśny :( ale już pozwala się czasem cmoknąć ,będzie już tylko lepiej trzymam za to kciuki ,a córki będą prze szczęśliwe <ok>

Re: Raya - moja mała królewna

: 19 sie 2016, 21:27
autor: elsa
Piękne siostrzyczki <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Lola to taka delikatna puchatka, przesłodka jest <serce> Z czasem nauczy się panujących u was zwyczajów i odpuści drapanie nóg, o ile będziecie konsekwentnie dawać jej do zrozumienia, że tak nie wolno.

Muszę przyznać, że szybko się zaakceptowały, a z dnia na dzień bedzie tylko lepiej :kotek:

Piękny duet brysiowo-ragdollkowy <serce>

Ale niespodziankę będą miały córeczki! <mrgreen> Pamiętam jak moja Nataszka niemalże płakała ze szczęścia, jak zobaczyła, że przywieźliśmy do domu dwa kotki, bo spodziewała się i czekała na jednego <serce>

Re: Raya - moja mała królewna

: 20 sie 2016, 08:41
autor: Danusia
Bardzo lubię takie wątki gdzie jest tyle kociej miłości ,że sama buzia się śmieje do ekranu <mrgreen>
Śliczne koteczki <zakochana> <zakochana>
No i pięknie się dokacają :ok:
Domek cudnie przygotowany i ile w nim serducha :ok:
Trzymam kciuki żeby wszystko zawsze było ok i za nieustające zdrówko dla dziewczynek <ok> <ok> <serce> <serce> <pokłon> :kwiatek:

Re: Raya - moja mała królewna

: 20 sie 2016, 09:24
autor: agniecha
Śliczny duet :-) będzie niespodzianka <shock> U mnie też dzieciaki czekały na Tosię , a przywiozłam dwupak i były łzy szczęścia :-)

Re: Raya - moja mała królewna

: 21 sie 2016, 15:24
autor: Neta
Jak się cieszę, że i Twoje kocie dzieci dogadują się coraz piękniej <ok> :kiss:
I to super, że tak pięknie inne są <serce>
:kotek: :kotek:

Ja się nie mogę napatrzeć na te wszystkie różnice u moich misiaków <roll>
I też nie mogę uwierzyć jak ten czas przeleciał... już 2,5 tygodnia... <shock>

Re: Raya - moja mała królewna

: 22 sie 2016, 09:14
autor: yamaha
<zakochana> <zakochana> <zakochana> :kotek: :kotek:

Re: Raya - moja mała królewna

: 29 sie 2016, 19:36
autor: Lelka
W sobotę wróciły dziewczyny. Zamknęłam Lolę w ich pokoju i powiedziałam aby nie wchodziły. Chciałam abyśmy wszyscy się zebrali w jednym pokoju, bo jeszcze dziadkowie byli. Młodsza w tym czasie zachodziła w głowę co zmieniliśmy w ich pokoju, że wchodzić nie mogą <rotfl> Do głowy im nie przyszło, że chodzi o kota. Później otworzyłam drzwi, Lola wmaszerowała do pokoju jakby po czerwonym dywanie szła... no zaniemówiły mi córy a potem był szał <lol> Szczęśliwe są bardzo.
Lola chyba zaakceptowała resztę rodziny bez problemu, bo często przebywa z nimi, no i oczywiście więcej rąk do zabawy jest <mrgreen>
Z Rayą dogadują się już bez problemu. Miłości nie ma, nigdy nie leżą razem, raczej się omijają (tzn. Raya omija Lolę) Mają swoje miejsca do spania i jedna drugiej nie zajmuje miejscówek. Ale jak są blisko to bez agresji, bez fukania, potrafią się razem bawić, chociaż zazwyczaj Raya odpuszcza po chwili i odchodzi. Ale Raya nigdy też nie miała w sobie tyle werwy co Lolka. Jest ok :-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Raya - moja mała królewna

: 29 sie 2016, 20:45
autor: BabaJaga
Super! :ok: :-D

Re: Raya - moja mała królewna

: 29 sie 2016, 20:54
autor: fado123
no to super że bez agresji to najważniejsze że się tolerują ,świetni są całą trójka <zakochana>