Niestety moment kupna aparatu zbiegl sie w czasie ze zmianami w pracy

Do konca marca pracowalam sobie po 12h w tygodniu, mialam czas na wszystko, czas dla Alicii, dla siebie, dla domu, pieniazkow malutko.
Zostalam "doceniona" i od kwietnia pracuje po 20h (+nadgodziny), niedlugo czeka mnie awans i jeszcze wiecej pracy. Teoretycznie to dobrze, wiaze sie to przede wszystkim z wiekszymi zarobkami. Problem w tym, ze nie jestem materialistka i karierowiczka, jestem domatorka.
Nie mam teraz czasu na nic, Alicia po kilka godzin dziennie musi byc sama, ja po powrocie z pracy padam na pysk, a dom obrasta futrem.
Chyba powinnam to wszystko napisac w watku do uzalania sie.
Mimo wszystko Alicia zostala obfotografowana z kazdej strony (obfotografowalam rowniez kwiatki, i meza, i chmury <lol> ), jednak efekty tych wysilkow nie zasluguja na ich pokazanie. Mam wrazenie, ze im wiecej czytam o robieniu zdjec, tym gorsze zdjecia robie.
Pare fotek mojej dziewczynki mimo wszystko wrzuce
