Re: Kaya & Tyson
: 29 lut 2016, 13:29
Kaya <serce> zerknęłam właśnie do was po raz pierwszy i się zakochałam
prześliczna kotka, dużo zdrówka życzę

Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Becia pisze:A ja muszę stanąć w obronie Tysonka. Jaki morderca? On myślał, że to piórka, którymi Pańcia zawsze macha zerwały się ze sznureczka. Złapał, dziabnął i czekał, kiedy znowu pofruną. Przecież te na sznureczku ciągle latają <lol> <lol> <lol> Wyobrażacie sobie jaki on był szczęśliwy <mrgreen> Jak Missy w ogrodzie <lol>
Ciociu Beatko, ja zawsze mówiłam, ze Tyson to kot, który nawet wzrokiem potrafi mordować, tym razem poszedł na całość <diabeł>Becia pisze:A ja muszę stanąć w obronie Tysonka. Jaki morderca? On myślał, że to piórka, którymi Pańcia zawsze macha zerwały się ze sznureczka. Złapał, dziabnął i czekał, kiedy znowu pofruną. Przecież te na sznureczku ciągle latają <lol> <lol> <lol> Wyobrażacie sobie jaki on był szczęśliwy <mrgreen> Jak Missy w ogrodzie <lol>
Świeże mięso mu zabrałaś....zła kobieto <diabeł>Kasik pisze:Dziekujemy bardzo za troskę w imieniu Kayki, niestety jeszcze sobie kichamy![]()
Ciociu Beatko, ja zawsze mówiłam, ze Tyson to kot, który nawet wzrokiem potrafi mordować, tym razem poszedł na całość <diabeł>Becia pisze:A ja muszę stanąć w obronie Tysonka. Jaki morderca? On myślał, że to piórka, którymi Pańcia zawsze macha zerwały się ze sznureczka. Złapał, dziabnął i czekał, kiedy znowu pofruną. Przecież te na sznureczku ciągle latają <lol> <lol> <lol> Wyobrażacie sobie jaki on był szczęśliwy <mrgreen> Jak Missy w ogrodzie <lol>
Prawda, zadowolony z siebie był i podekscytowany strasznie, a potem też nieszczesliwy jak mu te "piórka" zabrałam. Ten wariat
chciał się jeszcze z nimi pobawić i grał sobie "sikorką" po podłodze w przedpokojuI myślę, że zdązyłam w ostatniej chwili
bo "piórka" się bawić nie chciały, a mały dziadyga zabierał się do konsumpcji na miejscu...