Strona 243 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 25 lut 2014, 19:59
autor: AgnieszkaP
Jak dobrze, że już dobrze <mrgreen> :kotek:
Aniu spisałaś się na medal :-) :kiss:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 25 lut 2014, 21:19
autor: Miss_Monroe
atomeria pisze:(...)Tak sobie pomyślałam, że może dobrze by było część ostatnich postów skopiować do któregoś z wątków w dziale o bruszkowych problemach, tak do archiwum dokumentacji w celu powiększenia naszych "materiałów edukacyjnych", a przede wszystkim szukających pomocy.. Mago, Miss_Monroe, ma to sens? I czy istnieje taka możliwość?
Ania wyraziła zgodę na skopiowanie jej postów do wątku dotyczącego "Zakłaczenia" . Dziś wkleję opisany problem z poradami niektórych z Was. Aniu bardzo się cieszę, że Baxterek wraca do zdrowia :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 25 lut 2014, 22:06
autor: Joanna P.
Aniu, bardzo się cieszę, że wszystko już za Wami <tańczy>

Baxterku, Ty przystojniaku <serce> :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 25 lut 2014, 23:13
autor: MoniQ
Audrey pisze: Dziś w kuwecie znalazłam dwie małe kupki i trzy kule.
Dziubulek leży brzuszkiem do góry, wywija salta za liptonkiem, śpi, marudzi, zaczepia, czyli wrócił nasz kot sprzed choroby. :-)
:ok:
Tak trzymaj Dziubulku! :kotek:
Bardzo się cieszę, że kryzys zażegnany :)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 07:43
autor: Audrey
Baxterek zasmakował w karmie RC. Na swojego ulubionego Pona nie za bardzo chce spojrzeć. <strach> Zmieszane karmy chrupie, ale kiedy rzucam mu pojedyncze ziarenka PoN, zostają tylko obwąchane.
Jeszcze tego mi brakowało, żeby w suchej karmie wybrzydzał. <lol>
Dziś rano był w kuwecie, zostawił kulkę, a za kuwetą jednego małego bobeczka. :-o
Już kiedyś mu się to zdarzyło. Na razie nie panikuję.

Wypatrzyłam na FB piękne kremowe maleństwo w hodowli Perła Południa. Serce szybciej zabiło. <serce>
Niestety na razie nie możemy sobie pozwolić na drugiego kotka. :-(

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 07:56
autor: Zosiak
Jakze nas te bobeczki czasami wprawiaja w zachwyt <lol>
Super ze u Baxterka lepiej! Ten jeden poza kuweta to taki maly wypadek przy pracy na pewno :-)
I nastroje juz widze ze lepsze - poszukiwania drugiego koteczka - to taka forma mobilizacji Pana Kota? <diabeł> To sie nazywa szantaz :->

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 08:01
autor: Audrey
Zosiu, nie szukam kotka. W tej chwili nie możemy sobie pozwolić na drugiego. Ot tak sobie przeglądałam zdjęcia i to maleństwo mnie zachwyciło.
Też mam nadzieję, ze ta kupka to wypadek przy pracy. :-)
Masz rację. W zyciu bym nie przypuszczała, że z kociej kupy można się tak cieszyć. ;-)

Danusiu, dziękuję za maść nagietkową. :roza: W jedną noc wyleczyła mi moje poprzygryzane ostatnio do krwi usta.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 08:07
autor: Becia
Aniu, ogromnie się cieszę, że u Was już w porządku :ok:
A z karmą może będzie tak, że jak zostanie tylko PON w miseczce to Baxterek nie będzie wybrzydzał ;-))

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 08:26
autor: Danusia
Jeżeli Baxterek jest chrupkojadem to na głodzie powinien wrócić do PONa ,na noc kiedy koty mają największy apetyt spróbuj Aniu nasypać samego PONa albo z mniejszą ilością RC.
No niestety niektóre te nasze skarby tak mają ,że chrupki w ogóle kłują w ząbki tak jak Kalę ale dzięki Dorszcze :kwiatek: i właśnie tej zasadzie ,że w nocy futra lubią podchrupywać Kala trochę chrupie tylko ,że RC ale lepsze to niż nic <mrgreen>

Kupkę obserwuj ,czy jest bardzo twarda i czy ma dużo kłaków bo w razie co Bezo-pet wskazany :ok: ja kupkę też obserwuje jak wygląda <roll> <oops>


Na maści Nagietkowej wychował się synek naszej p.dr Agnieszki który jest o 2 dni młodszy od Kali <lol> żadna inna nawet Sudocrem nie radziła sobie tak dobrze z jego pupcią <lol>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 lut 2014, 08:31
autor: Audrey
Danusiu, kupkę obserwujemy, miętosimy (oczywiście przez papier ;-) ) Nie była mocno twarda.
Podamy dziś troszkę bezo-petu.
Baxterek uwielbia suche chrupki. Też myślę, że będzie dobrze i będzie chrupał Pona.
A maść nagietkowa wchodzi na stałe do naszej domowej apteczki. :-)
Aaa... nie wiem, czy już pisałam, ale posiałam wczoraj trawkę.