Soniu, kochana jesteś bardzo, że pomyślałaś

ale dam sobie radę, po prostu będzie korekta priorytetów w wydawaniu środków którymi dysponuję
W takiej sytuacji i tak Gaton najważniejszy.
Póki co jestem właśnie w drodze po mojego kociego syna. Podobno się wybudza i za godzinę, no, teraz już mniej niż godzinę, będzie do odbioru. Jak sytuacja nie wiem, nie znam szczegółów, dowiem się na miejscu. Mam nadzieję, że udało się go udrożnić i jest już bezpieczny.