Strona 245 z 349
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 14:30
autor: Luinloth
To Ci wyślę w piątek i będzie na przyszłe wydatki dla Rudej i/lub reszty

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 14:35
autor: Fusiu
czy w tym wątku zawieje kiedyś nudą?

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 14:41
autor: Danusia
Asiu to jest wątek specjalnej kociej troski niezwykłej i nie poddającej się Asi <serce>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 14:51
autor: yamaha
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 15:20
autor: Fusiu
Wątek specjalnej troski
Oj, tak <lol> <lol>
Zwłaszcza jak widzę 4 obrazy przed oczyma:
1- ja sprawdzająca płeć trojaczków - trafień 1
2- ja stara baba, biegnąca przez pola za Rudą w poszukiwaniu młodych - trafień 0
3- ja sprawdzająca cycuszki Rudej - trafień totalne 0
4- ja myśląca,że Farcik to moja ruda kociczka i kłótnia u weta, że był na 100% w ciąży, bo widziałam <shock> - trafień 0
<rotfl>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 15:32
autor: ozon
Trudno o tym nie myśleć, ale... myśmy też kiedyś robili sterylkę aborcyjną kotki należącej do kogoś z rodziny. Trudno było namówić właścicieli na zabieg, długo to trwało, a jak się w końcu udało, kotka była znowu w ciąży. Ale to była dobra decyzja, tych kociąt nie czekało nic dobrego na tym świecie, a kotce komfort życia zdecydowanie się polepszył. Bryka sobie teraz spokojnie, pogryzając Purizon <mrgreen> Wiem, że to nie jest najlepsza karma na świecie, ale kicia bezproblemowo przeszła na nią z podłych marketówek i teraz nie chce jeść nic innego. My zamawiamy, właściciele myślą, że jest o połowę tańsza niż w rzeczywistości, ale to już zupełnie inna historia <mrgreen>
A i nie było żadnych komplikacji, czego i teraz Tobie i Ciężarówce życzę <ok> <ok> <ok>
Właśnie doczytałam to, co przed chwilą napisałaś i

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 15:40
autor: yamaha
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 15:57
autor: atomeria
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ale poza tym masz tu same sukcesy <mrgreen>
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale powiem Ci, że tak jak Kitunia urodziła się w połowie maja, tak na początku października miała już kolejne rodzeństwo. Było 8 kociąt w miocie. O ile dobrze pamietam, połowa nie przeżyła wieku wczesno kocięcego, pomimo, że w sumie mama Kitki miała tak jakby swój dom, ale wiecie jak to najczęściej na wsi bywa

Potem 3 poszły w ręce, które ich nie upilnowały (miały być wychodzące), do dziś żyje tylko jeden kocurek z tego miot.
I taki jest właśnie los kotków "cieszących się wolnością" czy też "żyjących zgodnie z naturą".
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 17:58
autor: fado123
ha ha ha ha dobre <rotfl>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 24 sie 2016, 18:52
autor: Fusiu
Dziewczyny. Siedzę i płaczę.
Byłam z rudą u weta. Zabieg nie może mieć już miejsca. Pród będzie za 2-3 dni....
Co ja mam teraz zrobić? No co? Nie mogę przechowywać kociaków przez 2 miesiące w piwnicy. Miot podobno liczny. Do 5 dnia można poddać kocięta eutanazji, ale tego nie zrobię, chyba, że nie ich nigdy nie zobaczę po porodzie..
Potrzebuje waszej pomocy. Trzymam rudą w klatce i nie wiem co robić
