Strona 26 z 53
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 09:10
autor: Zafira
Ja jestem dobrej myśli bo tak sobie obiecałam że nie będę się denerwować bo koty to odczują.traktuję wszystko normalnie bez niepotrzebnych emocji i już widzę że działa.Kiedy się śmiejemy atmosfera między kotami się rozluźnia,Domia wyciąga łapkę w stronę wędki , którą bawi się Karmelek.Na dźwięk spokojnego głosu warkot zmienia się w cichutki miałk i jest sympatyczniej.
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 09:18
autor: Ekaterina
Gratuluję nowego członka rodziny,trzymam kciuki,ale widzę ,że wszystko na dobrej drodze :-) <serce>
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 09:38
autor: Zafira
Dziękuję za kciuki i proszę o więcej :-)
Teraz kilka słów o Karmelku.Wszystko co na stronach hodowlanych devonów napisano to prawda.Karmel kocha człowieka, w pierwszy wieczór wyznał że jestem miłością jego życia, zaraz potem tego samego dowiedział się mój małż, a także córka.Nie zauważył chyba zmiany otoczenia ,najważniejsze że ma ludzia do przytulania,całusków i głasków.Sypia tylko na człowieku wtulony tak mocno jak tylko sie da wcisnąć to małe ciałko.Jest mięciutki i cieplutki aż gorący.Cały czas traktorkuje. Biegnie do każdego kto go zawoła albo kto wejdzie do pokoju.Macha ogonem na przywitanie i to jest zupełna prawda. Caluje ,barankuje i jest cały słodki aż trudno uwierzyć że znamy się jeden dzień. Zawojował wszystkich natychmiast,małż sie rozpływa, córka zachwycona. Nie wiem czy nam trafił się taki egzemplarz ,czy one wszystkie są takie, ale Karmel jest niesamowity.
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 10:08
autor: Barlog
I ja mocno trzymam <ok> <ok> i czekam na fotki kociastych razem ;)
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 10:26
autor: Karola
Jejuniuuuuuu.... Takiego własnie devoniaka chciałam!! i to tak blisko mnie... Kocham mojego Lilaczka, ale devonki skradły moje serce <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A jak rezydentka reaguje?
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 10:38
autor: maga
Kciuki trzymam ...ale wiem że będzie dobrze :-)
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 11:15
autor: Zafira
Karola pisze:Jejuniuuuuuu.... Takiego własnie devoniaka chciałam!! i to tak blisko mnie... Kocham mojego Lilaczka, ale devonki skradły moje serce <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A jak rezydentka reaguje?
Powiedziałabym że normalnie, tak jak dwuletnia nie pierdołowata kotka rezydentka powinna zareagować. Bez histerii i obrażania się na cały świat.Ale gówniarz został poinformowany, na jaką odległość może podejść. I że rozeta jest moja i tylko moja! A poza tym wchodzi czasem do pokoju gdzie jest Karmel i ogląda go z zainteresowaniem sycząc tylko wtedy gdy ten za szybko i za blisko podejdzie.Trochę warczy ale tez bez napastliwoścj jakiejś. Musi być dobrze!
Karola powiem Ci że masz czego żałować bo Karmel jest super.
<zakochana>
Ale nic straconego bo niebawem urodzą się w Szmaragdowej Igle następne kotki po cudnej szylkreci Dalidzie i tym samym co Karmel tatusiu Cyjanie.Obu poznałam i wiem że są baaaardzo miziaci i piękni.
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 13:52
autor: Karola
Zafira pisze:Karola pisze:Jejuniuuuuuu.... Takiego własnie devoniaka chciałam!! i to tak blisko mnie... Kocham mojego Lilaczka, ale devonki skradły moje serce <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A jak rezydentka reaguje?
Powiedziałabym że normalnie, tak jak dwuletnia nie pierdołowata kotka rezydentka powinna zareagować. Bez histerii i obrażania się na cały świat.Ale gówniarz został poinformowany, na jaką odległość może podejść. I że rozeta jest moja i tylko moja! A poza tym wchodzi czasem do pokoju gdzie jest Karmel i ogląda go z zainteresowaniem sycząc tylko wtedy gdy ten za szybko i za blisko podejdzie.Trochę warczy ale tez bez napastliwoścj jakiejś. Musi być dobrze!
Karola powiem Ci że masz czego żałować bo Karmel jest super.
<zakochana>
Ale nic straconego bo niebawem urodzą się w Szmaragdowej Igle następne kotki po cudnej szylkreci Dalidzie i tym samym co Karmel tatusiu Cyjanie.Obu poznałam i wiem że są baaaardzo miziaci i piękni.
Nawet mi nie sugeruj nic, bo najchetniej to już bym po kolejnego kota jechała

Ja mówiąc o rezydentce, o Nutkę pytałam bardziej, bo czytałam, że do Domisi była nastawiona w miarę pozytywnie, bez łapoczynow... a tu znów taki wypłoszek piekny sie pojawił <serce> <serce>
Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 15:25
autor: Sonia
O ja nie mogę, jak macie teraz fajnie. Jak zazdroszczę tego miziankowego przytulanka, oczywiście pozytywnie <zakochana> Na pewno będzie wszystko dobrze. Domia pierwszy raz widzi na oczy takie cuś, to ma prawo być zaniepokojona, ale jak się już dobrze przypatrzy to będzie miała świetnego kompana do zabawy <mrgreen> Czekam w takim razie na pierwsze fotki, jak tylko się uda zrobić

Re: Domia Argetbri
: 13 maja 2013, 15:33
autor: Becia
Super, że tak to fajnie się układa. Będzie dobrze, nie mogło być inaczej
To teraz jeszcze tylko foteczki by się przydały
