Strona 26 z 219

: 17 sty 2012, 13:57
autor: Ada
- eituda na pięć kotów i jednego ropuszka -

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

:heart: :heart: :heart

: 17 sty 2012, 14:01
autor: Ania_83
Ojej... jak ci zazdroszczę tyle kochanych czterech łapek ! I jeszcze takich piekniastych!. Super ! :kotek: :kiss: :pies:

: 17 sty 2012, 15:11
autor: Sonia
Superaśne masz to stadko. A piesiur w tej oponce wygląda rozczulająco. Wpasował się jakoś na styk <zakochana>

: 17 sty 2012, 15:39
autor: kotku
Tyle futerek do głaskania! Tyle pysiów do cmokania! Tyle brzuszków do tulenia! I tyle tyle miłości <serce> a szczęścia.. jeszcze więcej. Cudniaki! Pozdrawiamy gorąco z moim małym urwiskiem który właśnie dziś nauczył się łapać myszki w locie <lol>

: 17 sty 2012, 20:28
autor: Ada
- teraz już rozumiecie, dlaczego mam na ich punkcie wielkie fiksumdyrdum <serce>

: 17 sty 2012, 20:31
autor: Sonia
Ada pisze:- teraz już rozumiecie, dlaczego mam na ich punkcie wielkie fiksumdyrdum <serce>
To jak my wszyscy na punkcie swoich futrzastych <lol>

: 17 sty 2012, 22:42
autor: Angee
Zwierzyniec rewelacyjny <ok> a Vicia jest boski <zakochana>

: 17 sty 2012, 22:45
autor: Dracanka
Bardzo fajne portreciki :-) Strasznie lubię taką ilośc futra na m2 <lol> <zakochana> Aż zazdraszczam!

: 18 sty 2012, 09:16
autor: Hannah2
Ja tez lubię i zawsze bardzo sie cieszę jak ktoś ma więcej kotów ode mnie ;-))
Bo dla nas kociarzy 4 czy 5 kotów to normalka, ale u mnie w pracy np. jak mówie że mam 4 koty to robia wielkie <shock>
Tymbardziej że to nie koniec, jeszcze czekam na 5 wymarzonego... może za kilka miesięcy...

Ada a twoje stadko jest po prostu cudowne, super koty i jeszcze duzy pies jak "Wielki wódz" czuwający nad nimi - takie mam skojarzenia.
Prosze wygłaskac ode mnie wszystkie 5 futerek i psinkę oczywiście :kotek:

: 18 sty 2012, 22:46
autor: Ada
- dziękujemy, banda wygłaskana na maksa :-)

- miałam dzisiaj wieczorem gości na kolacji...no i wiecie..spodziewałam się ze strony swoich zwierząt różnych niespodzianek ( ostatnio Elle schował kawałek wątróbki rybiej pod poduszką na kanapie i akurat pech chciał, że tam usiedli goście,,,poprawiając poduszkę, ręka mojej psiaciółki weszla w to coś miękko obślizgłego i waniającego :roll: )...obeszłam całe mieszkanie wąchając wszystko, podniosłam wszystkie poduszki, sprawdziłam każdy zakamarek....zwierza patrzyły na mnie trochę dziwnie..... :shock:

- przyszli goscie i....koty znikneły,,,naprawdę ,,,jak we śnie...Marra zasnęła na pontoniku,,,Elle z Tiką na górnej półce hamaczka...Alma na dolnej a Vitek zasnął w łazience na posłanku Marry.....zaniemówiłam...udawałam, że wszystko jest normalnie....ale jak jeszcze Sapo po przywitaniu wszystkich i radosnej demonstracji jak to on umie pieknie piszczeć Świnią....jak Sapo poszedł na swój pontonik i zasnął to juz całkiem czułam sie jak we śnie... :-) :-) :-)
- kiedy goście przed wyjściem powiedzieli, że chcieliby obejrzeć kotki - ja z dumą pokazałam im śpiące aniołki i teraz z kolei goście zaniemówili...mają w domu dwa kocurki , które sie nie znoszą i od lat toczą ze sobą regularne bitwy...doszło do tego, że jeden rezyduje na piętrze domu a drugi na parterze... goście zdumieni spokojem w moim domu i widokiem śpiących aniołków - zwłaszcza uwalonego Elle'go na Tice wyszli przekonani, ze to jakieś czary.....

- a ja..puchłam z dumy....ale, zaraz po ich wyjściu wszystko wróciło do normy...obudziła się Marra i natychmiast wskoczyła na stoliczek i zwaliła kwiatki , które dostałam od gosci....a po chwili przeleciał Tajfun z Tika, Ellem, Almą i Vitkiem.....a kiedy jeszcze piecho włączył sie do gonitwy to poczułam sie jak na jawie.....

- ale wiecie, jestem tym moim zwierzom bardzo wdzięczna <serce> <serce> <serce>