Strona 26 z 41

: 13 sie 2012, 20:06
autor: Sonia
Ojej jakie maleństwo i już bez mamusi :-(
Zmarniałaby taka malutka koteczka w schronisku jak nic. Dobrze, że znajdzie kącik u Ciebie. Trzymam kciuki, żeby stadko dobrze ją przyjęło i żeby kochający domek znalazła (taki jak Morusek) <ok>

: 13 sie 2012, 20:34
autor: kotku
O ła ... takie maleństwo.. <shock> Trzymam kciuki żeby znalazł kochający dom i cieszę się, że będzie miał u Ciebie tymczasowe zameldowanie - bo jestem pewna, że będzie miał wspaniałą opiekę. Dużo głasków dla brzdąca :kotek: A dla Ciebie medal za złote serducho <serce>

Mam nadzieję, że Twoja kocia ekipa ciepło go przyjmie. Pisz pisz dalsze relacje i może też jakieś.. :foto: <gwiżdże>

: 13 sie 2012, 20:37
autor: animru
Bardzo słuszna decyzja! Trzymam kciuki za dom!

: 13 sie 2012, 20:39
autor: asiak
Hannah czy ktoś Ci mówił, że jesteś WIELKA? <pokłon>

: 14 sie 2012, 09:01
autor: Hannah2
asiak pisze:Hannah czy ktoś Ci mówił, że jesteś WIELKA? <pokłon>
:-D "Wielka" byłam w szkole średniej.... 90 kg.
Teraz całkiem szczupła ..... 58 ;-))

Ja i tak mało pomagam, są ludzie którzy zawsze mają po kilka uratowanych bied.
Tym razem przez przypadek, przyszła do mnie do pracy kobieta, która jest wolontariuszką w schronisku i dodatkowo znamy się z forum miau - jaki Świat jest mały, no i zgadało się że ja miłośniczka kotów, że pomagam troche fundacji Jokot, no i ... złamałam się
Dzisiaj po pracy jadę z nią do lecznicy i odbieram ta drobinkę - ledwo zaczęła jeśc samodzielnie.
Oczywiście, zdam relacje i fotki wkleję.
Myślę nad imieniem ....

: 14 sie 2012, 17:32
autor: asiunia0312
W takim razie trzymam kciuki za kociaczka i mam nadzieję, że szybko się u Ciebie zadomowi ;-)) Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający domek :kotek:

: 14 sie 2012, 19:31
autor: Kamiko
Napisz koniecznie jak maleństwo :-)

: 20 sie 2012, 10:51
autor: Hannah2
No niestety :-( maleństwo nie przeżyło.
Miałam je wziąć we wtorek, pojechałam do lecznicy a kociczka dostała biegunki i musiała zostać tam na podleczeniu, niestety nie udało sie jej uratować.
Godzinę miałam ją na rękach - była maleńka mieściła sie w dłoni - może miała ze 4 tygodnie ale nie sądzę. Dzieci ją znalazły przy drodze samą i miała trafic na Paluch ale wolontariuszka ją zabrałą + kilka innych maluchów - wszystkie na razie w lecznicy.
W tym tygodniu może wezmę jakiegoś innego maluszka zdrowego bo juz sie nastawiłam i chcę sie zaopiekować takim maleństwem.

: 20 sie 2012, 10:52
autor: Miss_Monroe
Bardzo szkoda maleństwa ;-(

: 21 sie 2012, 09:39
autor: kosanna
;-( Szkoda maleństwa.
Jestem pełna podziwu dla Ciebie! <serce> <serce> <serce> A chcesz dać maleństwu dom tymczasowy, czy żeby na zawsze dołączył do Twojego stadka? Właściwie to powinnam zapytać: jaki masz zamiar, bo często to życie decyduje...