Strona 26 z 723

: 03 paź 2012, 08:43
autor: Sonia
Jaka radosna nowina, super, na pewno będą znakomitymi kompanami :kotek: :kotek:

: 03 paź 2012, 09:02
autor: Becia
Pomóżcie mi jak odróżnić zabawę od walki. Koty ganiają za sobą, pacają się łapkami, raz Leon złapał zębami małego za kark(trwało to sekundę). Te łapki to też częściej w powietrzu latają niż na sierści przeciwnika. Jak mam reagować? Kiedy interweniować, na ile im pozwolić?

: 03 paź 2012, 11:17
autor: Fili_B
specjalistą od kotów nie jestem, ale jak u mojej mamy pojawił się drugi kocur (oba dorosłe) to takie agresywne zabawy i podgryzanie (po pierwszym osyczeniu) to była normalka- do dziś im się zdarzają... chłopaki pokazywały kto rządzi w domu- i teraz rządzi ten co przyszedł jako drugi - stąd gonienie było intensywne...a tak to leżenie razem, spanie, wymywanie ciałek, mruczenie- to też teraz norma między nimi ;)
ale rozumiem strach o malucha - takie zabawo-walki mogą wyglądać strasznie...
bardziej doświadczone dziewczyny się tu pewnie wypowiedzą i coś doradzą:)
trzymam za was kciuki i pozdrawiam!!

: 03 paź 2012, 11:26
autor: Agnes
no prosze <klaszcze> mówiłam, że będzie dobrze! bardzo się ciesze <klaszcze>

: 03 paź 2012, 16:32
autor: kosanna
Jaki ciekawy wątek! Przeczytałam od deski do deski. Koty masz przepiękne Leon cudo, a maleństwo rozkoszne i ba! w moim ulubionym kolorze! Nie mam pojęcia co Ci radzić, bo sama "hoduję" "kocią jedynaczkę", ale myślę, że niedługo będą spały ze sobą "nos w nos". Na zdjęciach już widać początki wielkiej kociej przyjaźni! Głaski dla pięknych pluszaków! :kotek:

: 03 paź 2012, 16:44
autor: yamaha
Ale super wiesci !
Fotki PRZEREWELACYJNE (tylko za malo... wciaz ZA MALO)
A co do interwencji w czasie zabaw/bojek - chyba margi dosc szczegolowo ten temat przerabiala... bo Bronus polowania na Zyrappy sobie urzadzal na poczatku.... <gwiżdże>

: 03 paź 2012, 17:30
autor: Zafira
Super nowiny !!! Bardzo się cieszę, że Leon przełamał strach !!!! <klaszcze> <klaszcze>

: 03 paź 2012, 17:57
autor: kotku
Becia, super, że Leon już zbliża się do Garetha i nawet wspólnie się bawią <klaszcze>
Takie ganianki z pacaniem łapą to normalna sprawa wsród kotów. Muszą teraz poukładać sobie wzajemne relacje. Wszystko zależy też jak przebiegają. Moje urwisy też tak się tłuką czasami, Morus włazi Tośkowi na głowę a ten go przygwożdża zębami za szyję do ziemi żeby pokazać mu kto tu wygrywa ;-)) Ale krzywdy sobie nie robią, kochają się bardzo i zaraz potem całują. Więcej na ten temat i różne poglądy dowiesz się czytając wątek o dokoceniu.
Powodzonka !

: 03 paź 2012, 18:19
autor: aneby
Ja reagowałam, jak widziałam, że ewidentnie jest to łapanie za gardło no i przy każdym, nawet najmniejszym miauknięciu małego. Teraz widzę, że to jest zabawa, bo "pokonany" Julek wcale nie ucieka, a nawet sam prowokuje do dalszej "walki".

: 03 paź 2012, 18:41
autor: margita
aneby pisze:Ja reagowałam, jak widziałam, że ewidentnie jest to łapanie za gardło no i przy każdym, nawet najmniejszym miauknięciu małego. Teraz widzę, że to jest zabawa, bo "pokonany" Julek wcale nie ucieka, a nawet sam prowokuje do dalszej "walki".
u mnie tak samo ... :-P
jak mała płacze reaguje ... ale krzywdy nie ma bo i tak dalej zaczepia ... <mrgreen>
jednak nie pozwalam na zbyt agresywne zabawy ... i jest ich zdecydowanie coraz mniej ...