Tez jestem zszokowana meilem Animali, ale po przemysleniu sprawy i po przeczytaniu Waszych postow postanowilam i ja cos tam napisac. Sprawe naswietle troche od innej strony i mam nadzieje ze zgodzicie sie ze mna. Hodowle mam juz ladnych parenascie lat i tez troche miotow za soba.
Tak jak juz ktos wspomnial wczesniej mozna bylo blednie odczytac filmik wstawiony przez DORSZKE. My podziwialismy wspaniale kocieta ich super resocjalizacje i wspanialy rozwoj. Natomiast Animalia ocenila ten film blednie jak i tez czesc ludzi ktora go ogladala, ze duzo kociat i o matko jak mozna sobie z taka iloscia kociat poradzic. Wiec przechodzac do meritum sprawy powiem tak. Wszystko zalezy od tego kto jakie ma:
1. Warunki lokalowe
2. Sytuacje rodzinna
3. Warunki finansowe
4. Czas
5. Doswiadczenie
Teraz rozwijam swoja TEZE
1. Warunki Lokalowe. Wiadomo ze ktos kto ma 1 pokoj z kuchnia nie moze miec 20 kotow. Zaleca sie wg. przepisow 6 m 2 na 1 kota. Idac dalej. Przy malym metrazu zaleca sie posiadanie 1-2 kotow ( 2 koty lepiej sie czuja razem szczegolnie gdy wlasciciela nie ma dlugo w domu ). Wiadomo tez ze pracocholik nie moze miec duzo kotow nawet jezeli ma dobre warunki lokalowe niz osoba ktora nie pracuje zawodowo lub pracuje w domu lub w normalnym wymiarze czasu. Tu przechodzimy do pkt 4. Kazdy weterynaz tez powie wam ze koty lacza sie w tzw. KLANY i teraz wszystko zalezy od tego czy poszczegolne klany umieja ze soba wspolpracowac i tolerowac sie nawzajem. Klany lubia sie nawzajem, wspieraja. Mozna zauwazyc wtedy pomoc miedzy kotkami przy kocietach lub pielegnacje wzajemna. Jezeli w danym domu / na danym terenie jest drugi klan ktory toleruje ten pierwszy wtedy zauwazamy ze omijaja sie w jakiejs odleglosci i staraja sie mieszkac np w oddzielnych pomieszczeniach. Zadko dochodzi do klutni - wymiany zdan. Jezeli klany sa zgodne to nawet na 40 m 2 moze mieszkac i 15 kotow. Problem pojawia sie wtedy kiedy dany osobnik nie jest tolerowany przez wszystkie z klanow. Sa to najczesciej kastraty ktore sa najnizej w hierarchi, koty chore lub indywidualisci ( to te koty ktore np. nie toleruja kociat innych kotek ). Wtedy taki osobnik albo musi opuscic stado albo mieszka w oddzielnym pokoju jezeli warunki lokalowe na to pozwalaja.
Przechodze do pkt 2. czyli warunki rodzinne
Wiadomo ze pomoc rodziny jest wskazana i mile widziana. I jak tu juz tez ktos wspomnial u DORSZKI ilosc kotow na 1 czlonka rodziny przypada 2,5 kota to niewiele i calkiem w normie.
Dobrze jest reasumujac jak w hodowli pomagaja dzieci i wspolmalzonek. Wiadomo tez ze jezeli drugi z malzonkow nie lubi kotow to nie ma sensu posiadania ich wiecej bo to tylko zadraznia relacje miedzy malzonkami. Znam takie sytuacje ze maz nie tolerowal hobby zony i niestety doszlo do rozwodu. Wiec reasumujac wspolna pasja wiecej kotow. Pasja tylko jednego z malzonkow to mniejsza ilosc kotow.
Przechodze do pkt. 3 czyli warunkow finansowych.
Wiadomo ze jezeli ktos zarabia malo, ma dzieci to nie bedzie mial/ nie powinien miec duzej iosci kotow. Poniewaz kotom trzeba dac jesc i weterynarz tez kosztuje. Nie mowie juz o hodowli bo tu jeszcze dochodza wystawy / przynajmniej powinny a to tez kosztuje. Wiec jak to sie mowi trzeba brac sily na zamiary a nie wystaw sie a postaw.
Pkt 4 juz troche opisalam. Wiadomo ze dla kotow trzeba miec czas. Koty powinny uczestniczyc w naszym zyciu codziennym. Koty dostosowuja sie do naszego trybu zycia. Gdy nas nie ma w domu kotu przesypiaja 80% tego czasu reszta to czynnosci sanitarne i zywieniowe. Sa takie chwile ze nie ma nas np 12 godz ale zaleca sie wtedy ze np nastepnego dnia powinno sie tego czasu znalezc wiecej i np wrocic do domu po 6-8 godz. Wiadomo ze osoby pracujace w korporacjach,bankach i w miejscach gdzie wraca sie do domu dzien w dzien np. o 20 nie powinny miec powyzej 2 kotow o czym juz pisalam wczesniej.
Przechodze do pkt. 5 czyli Doswiadczenia.
I tak wiadomo i mysle ze zgodza sie ze mna tu wszyscy jak jestescie ze osoba ktora nigdy nie miala kota. Zna go tylko z wystaw,ksiazek lub pobytu chwilowego u znajomych nie powinna miec od razu kilku kotow. Zaleca sie aby np. kupila/dostala jednego a potem jezeli zlapie bakcyla moze po jakims czasie dokupic drugiego lub kolejnego. Wszystko tez zalezy od powyzszych pkt.
Doswiadczenie zdobywa sie z czasem nie tylko w tej dziedzinie.
Wiec podsumowuja temat. Nie mozna oceniac danej osoby lub hodowli nie znajac wszystkich tych pkt o ktorych wspomnialam. Bo dla jednego hodowcy posiadanie 2-3 kotow juz jest spora praca a inny bedzie mial tych kotow nawet 10 i tez sobie spokojnie poradzi.
Mam nadzieje ze wszystkie aspekty poruszylam. Przepraszam DORSZKE ze na jej przykladzie. Mam nadzieje ze to co napisalam jest dla wszystkich zrozumiale. Przepraszam za ew bledy i prosze Moderatora za ew ich poprawienie. Skupilam sie na merytoryce zagadnienia.
A Animali proponuje albo odwiedzic hodowle Dorszki, albo na przyszlosc nim bedzie pisac o kims takie rzeczy najpierw odwiedzic hodowle lub porozmawiac z ludzmi ktorzy maja koty z danej hodowli a nie na podstawie 1 filmu pisac takie rzeczy ze nie powiem dosadniej.

<shock>