Strona 26 z 29

: 16 lis 2012, 18:04
autor: Emelka
Dobra dziewczyny
wiem ze to pewnie juz nudne i nie chce Wam sie ciagle czytac o tym jak jest zle
No ale dzisiaj znowu nastapil kryzys z Calissi

od rana bylo widac ze cos z nia nie tak jest, nie chciala jesc, siedziala bez ruchu z podkulonymi lapkami, wyszla wielka trzecia powieka wiec zlapalismy ja i do weta,
okazalo sie ze ma ponad 40st goraczki
i dostala dwie kroplowki, antybiotyk i napoj izotoniczny zeby jej podawac aby sie nie odwodnila
do wczoraj wszystko bylo dobrze,miala duzy apetyt i na suche i na mokre, zreszta tz jej podawal strzykawke z woda do pyszczka gdy nie widzielismy ze pila wode z miski
a dzis z rana takie pogorszenie :(

nie wiem co to bedzie, czy ona dotrzyma w ogole do konca badan kiedy wkoncu sie stwierdzi co jej dolega! to wszystko trwa juz ponad 5 tygodni....jesli nie wiecej, bo byly tylko krotkie chwile poprawy, a tak praktycznie od poczatku cos sie z nia dzialo:(

;-(

: 16 lis 2012, 18:16
autor: jasminka
Emelko to nie jest nudne tylko smutne że lekarze nie potrafią pomóc koteczce która tak bardzo cierpi i przykro mi że nie potrafię Wam w żaden sposób pomóc :-(

: 16 lis 2012, 18:59
autor: Amber
Emelko bardzo przykro to czytac :-(
Biedna Calissi, na pewno musi byc to dla niej ciezkie i dla Was oczywiscie tez :-(
Mam nadzieje, ze jednak po USG moze uda sie ja zdiagnozowac, tego Ci zycze z calego serca :hug:

A czy hodowla, z ktorej masz Calissi interesuje sie, co sie dzieje z koteczka?

: 16 lis 2012, 19:09
autor: yamaha
O rety ale mi przykro, Emelko :-(
Biedny maluszek, tak cierpi i nie wiedamo co mu jest ...
<ok> za znalezienie rozwiazania, a Ty (Wy !) sie trzymaj :hug:

: 16 lis 2012, 19:28
autor: Audrey
Biedna koteczka :( Wyobrażam sobie jak ciężkie chwile teraz przeżywacie. Przesyłam moc pozytywnych fluidów :hug:

: 16 lis 2012, 19:36
autor: Emelka
Amber pisze:Emelko bardzo przykro to czytac :-(
Biedna Calissi, na pewno musi byc to dla niej ciezkie i dla Was oczywiscie tez :-(
Mam nadzieje, ze jednak po USG moze uda sie ja zdiagnozowac, tego Ci zycze z calego serca :hug:

A czy hodowla, z ktorej masz Calissi interesuje sie, co sie dzieje z koteczka?
intersowala sie, od 2 tygodni milczy, nie wiem czym jest to spowodowane. mam nadzieje ze sie odezwa bo napisalam juz 2 emaile :(

: 16 lis 2012, 20:17
autor: Becia
Emelko, jest mi strasznie, strasznie przykro, że Calissi się tak pogorszyło. Nie jest wcale nudne czytanie o tym tylko smutne ;-( .

Nie wiem naprawdę co Wam doradzić. Tyle tygodni leczenia, diagnozowania i nic. Może faktycznie jak najszybciej zmienić lekarza, żeby (odpukać) nie było za późno.

Trzymaj się cieplutko :hug:

: 16 lis 2012, 20:21
autor: Joanna P.
Emelko, doskonale wiem co czujesz - ta bezsilność jest najgorsza :-( Mam nadzieję, że Calissi zareaguje na leczenie i wygra tę walkę, a dla Ciebie dużo siły :hug:

: 16 lis 2012, 20:43
autor: Sonia
Ja mam wrażenie, że Twój wet nie bardzo potrafi sobie poradzić z postawieniem diagnozy i tylko łagodzi skutki, a nie leczy przyczyny.
Ja bym pojechała do wetki od Danusi. To już stanowczo za długo trwa, a w sumie nadal nic nie wiadomo co się z koteczką dzieje. :kotek:

: 16 lis 2012, 20:52
autor: Miss_Monroe
Emelko ja bym zmieniła weta, bo niestety z tego co piszesz, to on nawet nie potrafi ustalić diagnozy co tak na prawdę dolega małej i przede wszystkim o wiele za długo to trwa :-/ Faszerują ją lekami a nic konkretnego nie potrafią ustalić. Bardzo Ci współczuję i małej tej trudnej sytuacji . Trzymam mocne kciuki za zdrowie malutkiej :kotek: . Może spróbuj pójść tam, gdzie Ci pisałam?