Strona 26 z 43
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 04 sie 2016, 18:46
autor: yamaha
O rany, ale super <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 04 sie 2016, 21:30
autor: aurora80
Kochany niedźwiadek polarny <serce> Mam nadzieję, że zostanie z nami na dłużej, co Pańcia?
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 09:50
autor: Natashas
Jest niesamowicie śliczny <zakochana>
Szkoda, że tak mało go nam pokazujecie

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 10:31
autor: sandra
Ślicznotek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Taki okrąglutki <serce>
Surimi, super avatar!

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 11:37
autor: Kasik
Pięknie wyrósł, cudo i jaki avatarek śliczny <serce>

<serce>

<serce>
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 12:31
autor: Sonia
Jakie fajne te łapencje brudne <zakochana>

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 12:58
autor: Neta
Ależ się wspaniały kawaler zrobił z tego malucha <gwiżdże> <zakochana>
Tylko myć się dalej nie umie <lol> <lol> <lol>
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 05 sie 2016, 15:01
autor: elsa
Jak na taką długą przerwę w dostawie zdjęć, to stanowczo jest ich tu za mało <gwiżdże>
Funfelku, byłeś i jesteś przepiękny <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 06 sie 2016, 19:28
autor: Kamila
Funfelku przybijam piąteczki w obie wyciągnięte łapucie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL
: 07 sie 2016, 00:17
autor: Surimi
Funfel nie pozwala mi wrzucać fotek bo w tym czasie przecież powinnam się z nim bawić
Wrzucę wiecej po środzie. Jutro jedziemy w Świętokrzyskie a Funfelek rezyduje u dziadków (czyli teraz pewnie leży z moim tatą na kanapie i ogląda olimpiadę <lol> ).
Nie wiem jak zaśniemy dziś bez kota w domu... Już tacy przyzwyczajeni jesteśmy, że przychodzimy i nas wita jak piesek od wejścia, a tu taka pustka. Nikt tyłka nie zawraca, nikt nie robi pułapek, nikt nie zagaduje. I jakoś tak mało żwirku pod stopami <lol>