Strona 26 z 171
Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 18:13
autor: elsa
Choroba raczej szybko postępuje, gdy są już tak poważne objawy

Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 18:18
autor: turmalinka
Fado tule cie z calych sil. Kiedy odszedl moj Simba myslalam ze mi serce peknie, a niedlugo po tym musialam uspic koteczke z powodu raka... Dlugo nie moglam sie z tym pogodzic i nawet teraz placze jak fotki ogladam

To jak strata czlonka rodziny. Czas nie lagodzi bolu, poprostu sie do niego przyzwyczajamy

Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 18:19
autor: Sonia
turmalinka pisze:... Czas nie lagodzi bolu, poprostu sie do niego przyzwyczajamy

To prawda
Przytulam mocno

Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 19:12
autor: agniecha
Ja wiem co czujesz , znam ten ból i bezradność . Dokładnie rok temu moja kilkumiesięczna Masza odeszła na FIP . Nie mogłaś nic zrobić żeby temu zapobiec , teraz dajesz jej miłość i to jest ważne ,jestem pewna , że ona to czuje . Bądź przy niej , zrób wszystko żeby nie cierpiała , a kiedy przyjdzie czas pozwól jej odejść . To też będzie wyraz miłości . Podejmij tą najtrudniejszą decyzję,przytul ją do siebie i pozwól odejść. Płaczę razem z Tobą .....
Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 19:43
autor: Truskawka
Wydaje mi się, z tego co opisujesz, że objawy są już mocno nasilone. Koteczka jest na kroplówce, nie przyjmuje już od pewnego czasu samodzielnie pokarmu. W takim czasie dawałam Obelixowi głównie mokre jedzenie, saszetki, czasem nawet takie, które nie miały super składu, ale zachęcały do jedzenia. Dawałam mu chrupki z ręki, karmiłam jak dziecko po prostu, byle zjadł.
Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 20:06
autor: fado123
dzis je saszetke ,mimo ze chodzic nie moze ,boje sie ze do jutra nie dozyje,serce mi peklo,patrze na nia i rycze

Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 20:14
autor: Kirara
Uwierz mi, dokladnie wiem co przechodzisz! Jest mi tak strasznie przykro... niedawno pozegnalam swojego Ricky'ego i nie moglam sie pozbierac - ale trzeba bylo podjac ta najgorsza ostateczna decyzje - bylam z nim do konca.
Mam nadzieje, ze i Ty bedziesz potrafila ta decyzje podjac - wylejesz morze lez, ale potem przyjdzie zrozumienie i ulga - bo kociak nie bedzie cierpial...
Trzymaj sie cieplo, Fado!
I glaski (delikatne) dla Lilki
I nie obwiniaj sie - zrobilas wszystko, co moglas. Ruszylabys niebo i ziemie, gdybys mogla Liluszce pomoc.

Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 20:22
autor: MoniQ
Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 20:32
autor: gloria
Wspieram wirtualnie Fado Ciebie i Lilkę
Re: moja lilka
: 17 sty 2016, 20:33
autor: Kamila