Strona 26 z 28

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 02 lis 2018, 20:02
autor: Sencha
Jaki kudłacz słodki, zanudzony :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 30 gru 2018, 13:39
autor: annishere
Drodzy!

Co prawda, nie zdążyłam przed świętami, ale uda się złożyć życzenia przed Nowym Rokiem! Oby nasze zwierzaki zdrowe były i żyły z nami jak najdłużej! I szczęscia!

Poniżej świąteczne zdjęcia Krewety;
Obrazek
Obrazek

Z ulgą przyjmuję jej brak zainteresowania demolką choinki :)

PS.
Przepraszam za jakość zdjęć.

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 30 gru 2018, 17:48
autor: MoniQ
Piękna Kreweta, taka skąpana w blasku :serce:

Lepszych życzeń nie możemy sobie wymarzyć :) I jeszcze abyśmy w zdrowiu naszym futrom długie lata służyli :)

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 30 gru 2018, 18:52
autor: annishere
MoniQ pisze: 30 gru 2018, 17:48 Piękna Kreweta, taka skąpana w blasku :serce:

Lepszych życzeń nie możemy sobie wymarzyć :) I jeszcze abyśmy w zdrowiu naszym futrom długie lata służyli :)
Dziękuję! Tak, i obyśmy mogli jak najdłużej zarabiać na te nasze futrzaki :mrgreen:

Muszę się przyznać, że te dwa marne zdjęcia kosztowały mnie dwa kocie kabanosy. Bo o ile Gamoń zwykle leniwy i średnio ruchawy to do zdjecia ni hu hu. Rusza się, wierci i kręci. :facepalm:

Plus, zauważyłam, że Kreweta podobnie jak ja ma pociąg do El Muerte i czaszek. Ciągnie ją do wiszących na choince czaszkowych bombek i ciągnęło ją do kościotrupkowej girlandy z Halloween :serce: To się nazywa "jaki pan , taki kram".

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 30 gru 2018, 21:19
autor: fado123
:serce: :serce: :serce: :serce:
Tobie również szczęśliwego nowego roku :party:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 31 gru 2018, 08:58
autor: yamaha
Kudlaczu, jestes sliczna :milosc: :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 31 gru 2018, 09:24
autor: Luinloth
Cudna Kreweta :serce:
Ja też myślę, że nasze koty łapią zainteresowania od nas :lol:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 31 gru 2018, 09:30
autor: Jaskier
Bardzo ładny efekt na zdjęciu, nawet jeśli przypadkowy :)
A Krewetka śliczna, bez dwóch zdań :)

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 01 sty 2019, 11:15
autor: annishere
Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa! Efekt zupełnie nie był zamierzony, ale wyszło co najmniej jakby mi Krewetę oświeciło i natchnęło. :mrgreen:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 20 sie 2019, 15:24
autor: annishere
Dzień dobry Szanownemu Gronu!
Dawno mnie tu nie było, a u nas zmiany, zmiany, zmiany...


Mamy nowe zwierzęce dziecię,a mniej ofiicjalnie: MAMY KOLEJNĄ GĘBĘ DO WYZYWIENIA :orkiestra: :mrgreen:
Kiedy przybyłam tu na forum to opłakiwałam jeszcze śmierć swojego bulteriera ciesząc się jednocześnie z obecności Krewety.
Wówczas, zakładałam, że nie będzie z nami przez jakiś czas psa, ponieważ za bardzo cierpiałam.
Ale...człowiek słaby jest i basta. Brakowało mi torpedy w domu, bo Kreweta raczej szlachetnie stonowana.
Na bullka nie mogłam się zdecydować, bo nie podoba mi się to co dzieje się wokół rasy, plus żaden bullek nie byłby w stanie dorównać mojemu.Więc myślałam o innych 2 rasach, które równie szaleńczo kocham: dogo canario i boerboel.Ostatecznie, uznałam, że wolę dać domu zwierzakowi w potrzebie. Ot co. Mieliśmy kilka przejść z fundacjami, ale trafiłam na cudownych ludzi i...

I oto, od ok 3 tygodni mieszka z nami Nokaut (wcześniej Rico) z Fundacji Nasze Futrzaki. :mrgreen:
Temperamentny, stróżująco- obronny molosowaty szczeniak zaklęty w ciele ok 2 letniego psa.
Zaniedbany socjal (głodzony na łańcuchu) powoduje, że chłopak wymaga nauki wszystkiego, a radość okazuje niemal odgryzając ręce w łokciu. :mrgreen:

Szkolimy się z posłuszeństwa, śladów,a w przyszłości jeszcze obrona (IPO). Ma zwierzyna potencjał.
Uskuteczniamy ,więc domowy survival - "jak przetrwać z psem ewolucyjnie o móżdżku rozwielitki i ciałku hieny". Wielogodzinne spacery, trening, szkolenie, wyjazdy w góry...a w przyszłości dogtrekking. :milosc: Moja mama, będąca szalenie elokwentną i elegancką kobietą skwitowała nowego członka rodziny jednym dosadnym zdaniem "Chyba Cię poje@#$%" :shock: :lol: Jak argumentowała, po bulterierze z ADHD sądziła, że zdecyduję się maksymalnie na papillona czy innego yorka. Co zrobisz, że kocham temperamentne i charakterne potwory? :oops:

A KOT? CO KOT NA TO?
Bardzo bałam się jak to będzie z tym nieogarem i naszą Audrey Hepburn kociego rodu- Krewetą. Ale trafiły mi się zwierzęta wyjątkow, które wiedzą, że trzeba się dostosowac i już. Pies po 1h zrozumiał, że oczekujemy od niego totalnego szacunku dla kociej rezydentki i żadne polowania nie mają szans. I faktycznie, odpuszcza i szanuje granice wyznaczane przez Krewetę.

A Kreweta? Po pierwszym szoku, kilku owocnych knockautach prawym sierpem i po kilku melodyjnych szatańskich wyzwiewach bulgoczących w jej trzewiach (choć czasem jeszcze syknie to już mniej)...odpuściła.

No cóż, teraz czeka nas szukanie działki i budowanie domu w lesie. Solidne ogrodzenie i...suczka boerboela do kompletu. I wtedy mogę umierać spełniona. :taniec:

Nokaut:
zdjęcie z Azylu:
Obrazek
spacer:
Obrazek

I kilka słabych zdjęć, ale pokazuję ze względu na pieseła.
tutaj pracujemy na szkoleniu (ślady i posłuszeństwo). W tle Agnieszka z Centrum Kynologicznego Energia
Obrazek

a tutaj najcudowniejsze zdjęcie (Krewetka odrastająca) :serce:

Obrazek