Strona 253 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 14:12
autor: Audrey
Moniko, pocieszyłaś mnie.
Ja już staję na głowie, żeby Baxter nie miał zaparć i bezoarów oraz jadł cokolwiek mokrego.
Mokrą karmę mieszam z chrupkami raz na parę dni i posypuję pokruszonymi przysmakami Thrive. Wtedy jakoś daje się przekonać i łaskawie je.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 14:47
autor: elwiska3
Karmelek mokrego nie je prawie wcale :-///// jeśli już to "zupkę Gourmet " tzn rozrobioną puszę z sosem.
Ale na codzień je karmę Hairball.

Baxterku ja kciuki trzymam za te sukcesy kuwetowe i brak kłaczkóaw <ok> <ok> <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 15:30
autor: Fusiu
U Magnusa poskutkowało podawanie mokrej bardzo późnym wieczorem. Rano, w ciągu dnia ani popołudniu nawet nie spojrzy :-| :-| ...Gdy wyrzuciłam do kosza setną saszetkę miałam się poddać. Raz jednak podałam mu mokrą ok 22.. i spałszował prawie całą saszetkę. I tak już mu zostało. Nie rozumiem co mu siedzi w tej kudłatej główce. Może i u Was podziała?!

Głaski dla Pana Kota :D I trzymam kciuki :)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 18:17
autor: EwaL
Mój mnie wyćwiczył i mokrą je jak mu podam z ręki. Ja klęczę, kot siedzi dumnie, talerzyk z mokrym między nami i tylko otwiera pyszczek jak pisklę. Na jednym takim karmieniu schodzi pół saszetki. Kęski nie mogą być ani za małe, ani za duże, bo się obraża. Oczywiście podłoga w kuchni dookoła ufajdolona, ale kot szczęśliwy <mrgreen> Może to jest sposób na ...rozbestwienie Baxterka <lol>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 19:32
autor: Audrey
Fusiu, przerabialiśmy wieczorne podawanie. Baxter wyznaje zasadę "Co mokrego z puszki nałożysz do miski wieczorem, znajdziesz to tam rano." ;-)
Ewa, spróbuję Waszego sposobu. Może mentalnie też są tacy sami? ;-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 19:34
autor: EwaL
Zasadę wieczorno - porannej puszki też przerabialiśmy. Zaschnięty tuńczyk ciężko schodzi z talerzyka <lol>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 20:34
autor: atomeria
EwaL pisze:Zasadę wieczorno - porannej puszki też przerabialiśmy. Zaschnięty tuńczyk ciężko schodzi z talerzyka <lol>
<lol>
U nas też ostatnio straszna bida z jedzeniem mokrego. Chociaż Bajzelka też można dokarmić z ręki <mrgreen> Ale tylko jego.
Tak więc, Audrey, próbuj <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 09 mar 2014, 21:39
autor: Kathi
Baxterku popraw sie :kotek: ! Nono <diabeł>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 11:36
autor: MoniQ
Jejciu, a u nas poranny rytuał mięsny odbywa się przy śpiewie, zawodzeniach, 20-krotnym wskakiwaniu na blat, a potem wywrócenie miski na lewą stronę.... Ja nie pojmuję, że koty mokrego nie lubią :D
Baxterku, na szkolenie do Mordimera zapraszam :D

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 14:14
autor: Audrey
Moniko, ja Wam życzę, żeby tak zostało.
U nas na początku też mokre jedzonko było uwielbiane. Baxter jadł je rano i wieczorem. I coś mu się odwidziało.
Był największym żarłokiem z miotu.