Strona 254 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 17:23
autor: Betuś
Audrey, mogłabyś spróbować podać Baxterkowi mleko Klara?
Myślę, że to powinno mu pomóc rozładować zaparcia - zauważyłam efekt u Forresta. Łatwiej było mu się załatwić i nie było żadnych biegunek itp.
Oczywiście trzeba go "przekonać" do jakiejś mokrej karmy, ale kiedy zobaczysz, że ma problem ze zrobieniem qupy to myślę, że mleczko pomoże :-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 20:34
autor: Kathi
Audrey pisze:Moniko, ja Wam życzę, żeby tak zostało.
U nas na początku też mokre jedzonko było uwielbiane. Baxter jadł je rano i wieczorem. I coś mu się odwidziało.
Był największym żarłokiem z miotu.
No koty to bywaja trudne z tymi ich zachciankami... och... <strach> :->
Ale zapewne wroca do jego lask mokre karmy <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 20:37
autor: Audrey
Betuś, dziękuję za radę. Co to dokładnie za mleczko??
Kathi, w zasadzie to można powiedzieć, ze mam francuskiego pieska, a nie brytyjskiego kota. <lol> Ugotowałam mu udka z kurczaka. Reakcją była mina pt. "Jedz to sobie sama, blee."

Bibik lusterkowy ;-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 20:40
autor: Kathi
Audrey pisze:Betuś, dziękuję za radę. Co to dokładnie za mleczko??
Kathi, w zasadzie to można powiedzieć, ze mam francuskiego pieska, a nie brytyjskiego kota. <lol> Ugotowałam mu udka z kurczaka. Reakcją była mina pt. "Jedz to sobie sama, blee."
:haha:
Ciezko trafic w gusta kociastych <suchy>
A z gotowanymi udkami, skrzydelkami to ja juz tez przeszlam - dobra akcje :->
Bron boze pancia dawaj takie ustrojstwo <lol>
:-D


Bibik -tys jest najlepszy <zakochana> <serce> :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 20:41
autor: Audrey
Kathi pisze:
Audrey pisze:Betuś, dziękuję za radę. Co to dokładnie za mleczko??
Kathi, w zasadzie to można powiedzieć, ze mam francuskiego pieska, a nie brytyjskiego kota. <lol> Ugotowałam mu udka z kurczaka. Reakcją była mina pt. "Jedz to sobie sama, blee."
:haha:
Ciezko trafic w gusta kociastych <suchy>
A z gotowanymi udkami, skrzydelkami to ja juz tez przeszlam - dobra akcje :->
Bron boze pancia dawaj takie ustrojstwo <lol>
:-D
No już dałam. Bleee.
Reszta pojedzie jutro do pieska. On wciąga takie rzeczy w 5 sekund. <lol>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 20:49
autor: Julcik
U nas z jedzeniem jest to samo. Mokre, mięso, ryba ---> fuuuu I tak bylo od samego początku <diabeł>

Sesja lusterkowa jest świetna. Drugie zdjęcie zwłaszcza <serce>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 10 mar 2014, 21:37
autor: elwiska3
Może TZ zje kurczaczka <rotfl> <rotfl> <rotfl>

u nas już się zdarzało - pytanie czy kot będzie to jadł czy może sobie posolić i zjeść <lol> <lol> <lol> <lol> v

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 11 mar 2014, 06:27
autor: Audrey
elwiska3 pisze:Może TZ zje kurczaczka <rotfl> <rotfl> <rotfl>

u nas już się zdarzało - pytanie czy kot będzie to jadł czy może sobie posolić i zjeść <lol> <lol> <lol> <lol> v
<lol> <lol> <lol>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 11 mar 2014, 10:54
autor: Betuś
U nas też już tak bylo:
Maz: jest jakis obiad?
Ja: nie
M: a te pulpety to dla kogo?
Ja: dla kota, ale jak chcesz to przypraw i zjedz.
M (po jakimś czasie): dobre były

Szkoda, ze mleczko Baxterkowi nie smakowało :((((

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 11 mar 2014, 11:09
autor: Audrey
Betuś, mleczka jeszcze nie podawałam. Dziś będę w Rossmannie to poszukam, bo czytałam, że jest tam coś takiego.
"Blee" było mięsko gotowane.
Na szczęście mięsko zjadł już piesek i dawno o nim zapomniał. <lol>