A próbowałaś już karmienia mokrym z ręki?
U mnie ostatnio to hit. Jak tylko pojawiam sie w kuchni Lolek materializuje się przy nodze, staje na dwóch łapach (tych tylnich oczywiście) i chwytając się mojego kolana żebrze jak zagłodzony, wychudzony (sugestywnie wciągając policzki) kotek.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 mar 2014, 14:31
autor: Betuś
Audrey pisze:Betuś, mleczka jeszcze nie podawałam. Dziś będę w Rossmannie to poszukam, bo czytałam, że jest tam coś takiego.
"Blee" było mięsko gotowane.
Na szczęście mięsko zjadł już piesek i dawno o nim zapomniał. <lol>
W takim razie wraca mi nadzieja, ze ksieciunio jednak troszkę mleczka wypije. Wyjdzie mu to ba zdrowie :-)
Podaje namiary na to mleczko: http://www.zwierzakowo.pl/opis-produktu ... a.864.html
Zdjecia Baxterka sa przepiękne <zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 mar 2014, 15:11
autor: Audrey
Ewa, z ręki owszem, ale tylko surowe mięsko. Puszka nie przejdzie. Nawet, kiedy udajemy, że kroimy. Bo wtedy kot materializuje się natychmiast i staje na dwóch łapach przy szafkach kuchennych.
Betuś, dałam Baxterkowi mleczko dla kotów. Pochlipał troszeczkę i nie wiem, czy był to przypadek, ale chwilę po tym zostawił skarb w kuwecie.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 mar 2014, 16:20
autor: Betuś
Audrey pisze:Ewa, z ręki owszem, ale tylko surowe mięsko. Puszka nie przejdzie. Nawet, kiedy udajemy, że kroimy. Bo wtedy kot materializuje się natychmiast i staje na dwóch łapach przy szafkach kuchennych.
Betuś, dałam Baxterkowi mleczko dla kotów. Pochlipał troszeczkę i nie wiem, czy był to przypadek, ale chwilę po tym zostawił skarb w kuwecie.
Bardzo sie ciesze :-)
Mysle, ze kiedy kiciule maja problem z qupka to warto spróbować z mleczkiem. Powinno ich trochę pogonić :-) Mysle jednak, ze dziala to "przeczyszczajaca" kiedy brzusio nie jest przyzwyczajony i dostanie mleczko raz na jakiś czas.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 mar 2014, 17:28
autor: Agnes
Przybywam z cieplymi pozdrowieniami i głaskami dla Pana Kota
zdrówka, apetytu i wiosny za oknem Wam życze :-)
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 13 mar 2014, 11:08
autor: Betuś
Jak tam Baxterek sie czuje? Wszystko dobrze?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 13 mar 2014, 11:26
autor: Audrey
Aguś, Betuś, dziękuję za odwiedziny. <serce> <serce>
Tak, Baxterek ma się dobrze. Dziś w nocy spał wyciągnięty na grzbiecie na naszych poduszkach nad głowami. Oczywiście mnie przypadło tulenie się do stopersów i ogonka. <lol> <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 13 mar 2014, 11:28
autor: Betuś
Audrey pisze:Aguś, Betuś, dziękuję za odwiedziny. <serce> <serce>
Tak, Baxterek ma się dobrze. Dziś w nocy spał wyciągnięty na grzbiecie na naszych poduszkach nad głowami. Oczywiście mnie przypadło tulenie się do stopersów i ogonka. <lol> <lol>
... oczywiście byłaś tym zaszczycona <lol>
Bardzo sie ciesze, ze wszystko ok. Tęsknię za fotkami
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 13 mar 2014, 11:34
autor: maga
Kolejne zdjecia, które uwielbiam oglądać
Nie dość, że śliczny misio to jeszcze oko fotografa <ok>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 13 mar 2014, 12:42
autor: Barlog
Audrey pisze:Betuś, dziękuję za radę. Co to dokładnie za mleczko??
Kathi, w zasadzie to można powiedzieć, ze mam francuskiego pieska, a nie brytyjskiego kota. <lol> Ugotowałam mu udka z kurczaka. Reakcją była mina pt. "Jedz to sobie sama, blee."
Bibik lusterkowy
Nie znalazłam z kotem Cezary nie dorównuję urodą Baxterowi ale cóż