Strona 260 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 11:21
autor: Yolla
Chyba duże są te maluszki :bobas: :bobas: ?
W moim ulubionym kolorze :-)
Gratulacje dla kociej mamy i dumnego zasłużenie hodowcy :-?
To teraz już tylko kciukać za beztroskie dzieciństwo, fajne domki dla maluchów i bezproblemową sterylkę mamuni <ok> <ok> <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 11:38
autor: jasminka
Yolla pisze:Chyba duże są te maluszki :bobas: :bobas: ?
W moim ulubionym kolorze :-)
Gratulacje dla kociej mamy i dumnego zasłużenie hodowcy :-?
To teraz już tylko kciukać za beztroskie dzieciństwo, fajne domki dla maluchów i bezproblemową sterylkę mamuni <ok> <ok> <ok>
I wczesną kastrację chłopców <gwiżdże> <ok> <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 11:48
autor: Sonia
Super imionka :ok:
Asiu możesz być dumna jak najbardziej :kiss:
A jakieś fotki z mamusią też zrobisz nam? <roll>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 11:58
autor: yamaha
jasminka pisze: I wczesną kastrację chłopców <gwiżdże> <ok> <ok>
<lol> Czyli plec juz ustalona ? <rotfl>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 12:01
autor: Fusiu
Tak, postaram się <oops>
tyko jak ja przychodzę, to mam jedzonko ze sobą i jak mnie widzi, to wybiega na przeciw. Ona je, a ja robię zdjęcia dzieciom.

Gdyby to nie było na działce u sąsiadów, to przesiadywałabym tam cały czas. A tak, to tylko niosę jedzenie (bo oni się nie wywiązują jak potrzeba) i uciekam.

Ja im naszykowałam miejsce w komodzie, a właściciele wynoszą je na dzień do króliczej zagrody, po co i dlaczego, to nie wiem :mdleje:

No ale jest ciepło w ciągu dnia. Dziś naszykowałam taki bawełniany domek z gąbką dla nich... może się Rudej spodoba <gwiżdże>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 12:15
autor: Fusiu
yamaha pisze:
jasminka pisze: I wczesną kastrację chłopców <gwiżdże> <ok> <ok>
<lol> Czyli plec juz ustalona ? <rotfl>
Alfa, to musi być chłopak, taki wielki jest.
Agilis też wygląda na chłopaka tak po głowie <lol> <lol>

Co do wczesnej kastracji, to nie wiem co to będzie. Osobiście nie znam weta w Nowym Sączu, które by wykastrował maluchy. My tu jesteśmy za murzynami, a same dobrze wiecie, że weci niechętnie podchodzą do tego tematu.

Znam jedną rodzinę, która marzy o kociaku rudym. Ale jeszcze siedzę cicho, bo to pisklaki jeszcze, aby się odpukać nic nie stało <serce>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 12:20
autor: Sonia
Asiu a może by się tak na dwupak zdecydowali i oba "braciszki" mieliby wspólny domek.
Ale by było fajnie <roll> No pomarzyć można <mrgreen>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 12:29
autor: aurora80
Asiu, jesteś wspaniała. Bardzo waszej całej kocio-ludzkiej drużynie kibicuję. <serce> <zakochana> . Muszę się też podzielić, że wczoraj jak byłam u weta to spotkałam ludzi, którzy przygarnęli już 7 kotków pod własny dach <shock> a wielu innym zabłąkanym ogonkom znaleźli dom u swoich znajomych, rodziny... Podziwiam takich ludzi jak Ty <serce> J

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 12:32
autor: Fusiu
Aurorko :kiss: :kiss: :kiss:

----

Wpłynęły jeszcze dwie wpłaty <serce>
Od Sabiny 20 zł oraz od nie mam pojęcia kogo 30 zł :hidden:
Manitka? to chyba Ty, prawda?

Dziękuję za wszystkie wpłaty. <pokłon> <pokłon> <pokłon>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 30 sie 2016, 13:45
autor: Dorszka
Tak sobie myślę - skoro tamte dwa kotki były "bure" to ojciec nie mógł być rudy. To znaczy, że te rude to chłopcy. Chyba, ze miot jest z kilku ojców, i jeden z nich też był rudy, tylko w takiej sytuacji mogłyby to być dziewczyny. Odpowiadając na pytanie atomerii - tak, jeden z chłopaków to klasyk :)

Jeśli jest tak, jak myślę, czyli że to chłopcy, wczesna kastracja jest absolutnie konieczna. Chłopak zrobi znacznie więcej kocich bied. Poszukamy weta w okolicy, który się takiego zabiegu podejmie, i nie ma to w ogóle co z kimkolwiek dyskutować, po prostu przed wydaniem wycieczka do weterynarza. To dopiero za trzy miesiące, na pewno się forumowo zorganizujemy.

Kociątka tylko dwa, co znaczy, że tabletkę Rudej trzeba będzie podać już po 4 tygodniach (oby dotrwała do tej pory).