Strona 27 z 53

Re: Domia Argetbri

: 13 maja 2013, 15:37
autor: Danusia
I ja gratuluje przslicznego mowego koteczka wygląda super hiper rewelacyjnie <serce> <serce> te uszki :mdleje:

a za dokocenie trzymam mocno <ok> będzie dobrze , Kala do dzisiaj potrafi obsyczeć Kolorka albo łaputem go machnąć( nie rusz to moje itp) prawie każda baba jest humorzasta <lol> ale z noskiem do witania leci <lol> niestety to trochę czasu potrzeba <mrgreen>

Re: Domia Argetbri

: 13 maja 2013, 20:18
autor: Zafira
Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i kciuki.

Karola jeśli tylko myśliszo devonie to powiem Ci nie trać czasu tylko wybieraj swojego bo to naprawdę niezwykłe stworzenie.Domia jest najcudowniejszą i najpiękniejszą puchatą kulką na świecie. Ale devonek swoim bezgranicznym oddaniem uzupełnił moje pragnienie bycia z kotem tak blisko. To nie jest kot dla kogoś kto nie chce dzielić z kotem łóżka .A mnie brakowało kota na poduszce, wiec teraz mam go pod koszulą nocną przytulonego do piersi. Moje niewyżyte instynkty macierzyńskie (?!) są usatysfakcjonowane.
Karola wspomniałaś o Nutce- moja pierwsza kotka mieszka u moich rodziców. Jest nadal pod moją opieką i na moim utrzymaniu ale ze względu na jej problemy zdrowotne wynikające z braku akceptacji dla innego kota w domu musieliśmy podjąć tę decyzję. Nutka sama dała nam do zrozumienia że woli zostac u moich rodziców. Teraz jest przeszczęśliwym,zdrowym kotem, wygląda imponująco a rodzice kochają ją i dogadzają jak tylko ona tego chce.

Obiecuję zdjęcia ale na razie nie stresuję kotów w momentach ich konfrontacji fleszem aparatu.

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 15 maja 2013, 11:57
autor: Zafira
Niestety nadal nie mam zdjęć bo spaliłam laptopa. Piszę na tablecie a tu za diabła nie umiem skorzystać z fotosika i wstawiać zdjęć.
Dokocenie idzie powolutku ku lepszemu. Dzisiaj rano odbyło się coś w rodzaju gonitwy <tańczy> :radocha: A potem kociambry grały w łapki po dwóch stronach zasłony
Domia czasem syczy i trzepie łapą w kierunku małego ale tam chyba nie ma pazurów a tylko klapsy. Mały zamiera wtedy skulony ale zaraz potem rusza za Domią i znowu zaczepia. Gryzienia i uścisków z przypieraniem do ziemi nie było.Dominia zawsze chce być w tym samym pokoju co Karmel i wygląda na zrelaksowaną.Pozwala mu patrzeć prosto w oczy z dość małej odległości tak 40-50 cm nawet jeśli mały jest wyżej od niej.
Generalnie widzę postępy w sytuacji, moje złe doświadczenia dały mi większą odporność i tym razem się po prostu nie denerwuję, nie wtrącam i nie przeżywam.Domia warczy a ja jej słodzę i wtedy jej głos się załamuje i wychodzi z tego miałk. Kochana mądra koteczka.
A Karmel jest po prostu przesłodki.

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 15 maja 2013, 22:59
autor: Barlog
Żeby nie było zaglądam tu często choć mało piszę . Trzymam kciuki za szybką integracje między kociastymi :-)

Re: Domia Argetbri

: 16 maja 2013, 17:26
autor: Beate
Zafira pisze:Coś w tym wątku zatytułowanym Domia Argetbri za dużo devonów się pojawiło. Czas przywrócić temu miejscu jego zasadniczy charakter i wrócić do głównej bohaterki czyli naszej ukochanej Brysi Domisi .
Jak pisałam wyremontowaliśmy drapak, rozbudowaliśmy go o dodatkowe elementy . Po chwili wahania-trwającej kilka dni – Domia uznała, że drapak się nadaje. Fajna jest rozetka do spania w ciągu nocy, natomiast rynna jak najbardziej nadaje się do dziennych drzemek i nie tylko, bo stanowi fajny punkt obserwacyjny.Pozwoliła również na uwiecznienie tego wydarzenia na zdjęciach:

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mam nadzieję, że brytyjska przewaga na wątku została przywrócona
:-)
Jaka dumna z nowego drapaka.

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 16 maja 2013, 21:15
autor: Zafira
tak i w sumie o ten drapak to największa zazdrość jest. Dzisiaj np. cały wieczór bawiły się bardzo ładnie,Domisia była wyraźnie zachwycona tym,że w końcu ma z kim to robić a Karmel dosłownie po ścianach biegał.Po zabawie Domia ułożyła się w rynnie a Karmel myślał,że nadal się kolegują i chciał się dosiąść.Dostał po uszach z otwartej łapy a sykiem został sprowadzony na ziemię.Dobrze że mam drugi drapak od Snusi, Karmel uwielbia tę tubę :-)

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 17 maja 2013, 08:37
autor: maga
Powolutku, pomalutku ... może nie będzie sie mógł przytulić ...ale kto wie... ale juz za jakis czas poleża przy sobie :)

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 17 maja 2013, 11:05
autor: Zafira
Maga powiem w sekrecie że już poleżały przy sobie ;-)) Wczoraj w rozecie, kiedy Domisia była rozespana.Mały cichutko przycupnął i nie uległ piorunującemu spojrzeniu Domii, której nie chciało sie machnąć łapą.Poleżały tak z 10 minut i Domisia ustąpiła. A dzisiaj po porannych galopkach i zbawie prawie bez syków Karmel zajął rozetę i nie schodzi z niej od 2 godzin.A Domia patrzy mi w oczy mówiąc "zrób z tym coś!", no ale co ja mogę? A wspominałam o drugiej rozecie..
A z ważnych rzeczy to jeszcze dzisiaj, w trakcie zabawy słyszałam na własne uszy, że Domia przywoływała małego przeciągłym mrukiem !

<tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy> :radocha: :radocha: :radocha:

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 17 maja 2013, 11:13
autor: Becia
Wiedziałam, że będzie dobrze. Bardzo się cieszę :-D

Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme

: 17 maja 2013, 12:07
autor: Sonia
Super, że coraz lepiej idzie zaprzyjaźnianie się koteczków :kotek: :kotek: