Kamiko pisze:Haniu, dziękuję za Twoją miłość do tego małego obiboka

Kasiu, przecież jego nie kochać się nie da <mrgreen>
Już pomijam to, że jest po prostu piękny, ma przemięciutkie futerko, rozbrajająco białą bródkę i rozrabia na całego... Uwielbiam go z jednego powodu głównie... zwala się na człowieka jak pies, całym ciężarem, a potem już tylko grzeje i mruczy, i można się kręcić i wiercić, ciężaru próbować się pozbyć, nie ruszy się nic a nic <diabeł>
Wystarczy usiąść na kanapie, w fotelu się zatopić z książką, zaraz się oba pojawiają, z tym że Lucjan zwinie się w kłębek tak żeby tylko czubkami włosów dotykać, albo na obarciu fotela przysiądzie skromnie i nienarzucająco się, a Leosiek, staje tuż obok, wpasowuje się, likwiduje ostatnie wolne milimetry przestrzeni, i nagle plask, leży na ludziu w pozach najdziwniejszych, wydawałoby się że niewygodnych, ale gdzie tam... wyraz pyska zdradza rozkosz, mruczenie zagłusza lekturę <lol>