Strona 27 z 308

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 12:29
autor: zuzuzanta
EwaL pisze:Podejrzewam, Lolek że już ma walizeczkę spakowaną i czeka przy drzwiach wejściowych, tęsknym wzrokiem spoglądając w okno słysząc przejeżdżające samochody i bezgłośnie miauczy:Mama? <lol>
<lol> <lol> <lol>
Oj, się w tej główce naszej Ewy różne projekcje zalęgają.
Jest 12:30, do godziny zero zostało tylko 8 godzin, czyli prawie nic w porównaniu do niemal roku oczekiwania.

Powodzenia wieczorem i niech Ci się Lolek rzuci w ramiona <mrgreen>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 19:38
autor: EwaL
No cóż, jadę!!! Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze!

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 19:39
autor: bahi
Trzymam, trzymam <ok> <ok>
Powodzenia!

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 19:39
autor: Agnes
mocne <ok>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 19:41
autor: asiak
<ok> :radocha: <ok> :radocha: <ok> :radocha:
Wyobrażam sobie Twoją radość i ekscytację :ok:

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 19:42
autor: Amber
EwaL pisze:Podejrzewam, Lolek że już ma walizeczkę spakowaną i czeka przy drzwiach wejściowych, tęsknym wzrokiem spoglądając w okno słysząc przejeżdżające samochody i bezgłośnie miauczy:Mama? <lol>
<lol>

Ale szybko zleciala i nasza Ewa doczekala sie tego momentu <ok>
Bedzie sie dzialo <tańczy>
Czekam na relacje <mrgreen>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 20:23
autor: zuzuzanta
Jeszcze osiem minut i Lolek padnie w ramiona Ewy z głośnym miaukiem "mamo!!!" <lol>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 20:25
autor: asiak
Biedny się naczekał z tą walizeczką <lol>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 22:09
autor: Becia
<ok> <ok> <ok>

Re: Lolek

: 14 gru 2012, 22:15
autor: EwaL
Wróciliśmy! Dzielny Lolek podróż spędził bezgłośnie. Udawał, że go tam nie ma. Skurczył się do rozmiarów dorodnego chomika. W domu z transportera wyszedł nawet odważnym krokiem, lekko zasugerowałam mu położenie kuwety, kot wyszedł z niej krokiem "przyczajony tygrys, ukryty smok", przesunął się do ściany i wzdłuż niej czmychnął na palcach za kanapę. I tyle widziałam kota, który ani walizeczki nie miał, ani bezgłośnie nie miauczał (chyba zapomniał). Właśnie zajrzałam i kot ...ulega teleportacji - nie ma go tam. Ale gdzieś chyba musi być?Powtarzam sobie: bez paniki, sam ma wyjść, bez paniki...