Strona 27 z 56

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 17:41
autor: annart
oto one. i nasz koci szpital:) <zakochana> <zakochana>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tummy siedzi w jednym miejscu. oszołomiała. czasem rozprostowuje nogi ale zaraz po tym znów leży. Pillow spaceruje jak na szczudłach, potrząsa ciągle sobą żeby zrzucić kaftan. teraz siedzi nad miskami z wodą i czaruje je, czaruje z nadzieję ze zmienią się w jakieś mięsko. ale gerberek dopiero za 4h. :(
teraz Tummik dostała amoku po próbie spaceru w tym "czymś" jeszcze z wenflonem w łapce.oj oj oj...
tak bardzo mi ich szkoda.

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 17:44
autor: kotku
Ojoj biduleńki maleńkie :hug: :kotek: :kotek: <zakochana>
Tak rozkosznie wyglądają w tych kolorowych kubraczkach. Taki stan po zabiegu to normalne. Mój mały po znieczuleniu przez parę godzin był jak truposzek.
Trzymam kciuki żeby wszystko szybko się zagoiło i żeby kocinki wróciły do pełni sił. Bidusie.

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 17:55
autor: Creme
Pillow wygląda na bardziej wybudzoną, ma bystrzejszy wzrok, a Tummy może była brana na zabieg jako druga, albo znieczulenie ma na nią większe działanie.
Jutro powinno być już lepiej :kotek:
Chociaż u ludzi drugi dzień po zabiegu daje się najbardziej we znaki, jednak koty radzą sobie z tym lepiej.

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 18:17
autor: Ekaterina
Brakuje mi tu Twojego zdjęcia w stroju pielęgniarki <mrgreen> .Jutro będzie ciut lepiej :)

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 18:35
autor: madziulam2
koci szpital cudny, a pacjentki <zakochana> <zakochana>

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 19:41
autor: annart
Wiem, druga doba po zabiegu najgorsza. jestem jakby to powiedzieć "z branży" i słysze to zdanie codziennie kilka razy:) a dziś u weterynarza asystowałam przy znieczulaniu dużego pięknego pieska :pies: , bo pielęgniarki nie było. poczułam się prawie jak u siebie w pacy, tylko pacjent bardziej włochaty i mniej poperfumowany.
a fartuszek akurat mam brudny po tygodniu pracy, wiec zdjęć "pielęgniarki w kocim szpitaliku" nie będzie :P hehe

Pillow czuje się zdecydowanie lepiej. ale racja, pierwsza szła pod nóż. już hasa swobodnie pomimo kaftanu i szuka gdzie by wskoczyć, nie ma gdzie - wszystko przebudowane, poblokowane, powynoszone. a w nocy będą spać w transporterkach u nas na łóżku.
były już siku w kuwetce w ubrankach i apetyt maja.
wcinają gerberka z woda:) mniam mniam
Tummiczek go uwielbia wiec ma dzień dziecka.
Tylko chodzić nie może, strasznie znosi ubranko. :(((( siedzi smutna i osowiała. moja kochana kruszynka... ;-(

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 19:45
autor: madziulam2
może nie będzie konieczności spania w zamknięciu, sami zobaczycie jak będzie wieczorem :)

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 19:47
autor: cheshire
Ale masz szpital, biedactwa :kotek:

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 20:23
autor: manita
Kciuki, żeby panienki szybko doszły do siebie <ok>

Re: Tummy & Pillow

: 14 wrz 2013, 20:40
autor: annart
madziulam2 pisze:może nie będzie konieczności spania w zamknięciu, sami zobaczycie jak będzie wieczorem :)
<idea> no wiec wymyśliliśmy,że śpimy dziś z kotami na podłodze w salonie. sofa zabarykadowana. wejście do kuchni też. i łazienka też.
wyciągniemy prześcieradło na dywan i poduchy i kołderkę i to będzie najlepsze rozwiązanie :) cała rodzinka razem, a one będą czuły się bezpiecznie na swoim terytorium.