Strona 27 z 146
: 18 lut 2010, 16:51
autor: mimbla
I co? I jak?

: 18 lut 2010, 17:14
autor: Renia
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ciepłe myśli i kciuki. Przed chwilką wróciliśmy do domku, na szczęście wszystko przebiegło prawidłowo. Megunia jeszcze śpi, ale Serduszko miała badane koło 15 i wszystko się już ustabilizowało.
Teraz mój skarbek śpi, ale Pan i tak jej zrobił pamiątkową fotkę w kubraczku.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję

: 18 lut 2010, 17:33
autor: kasia z gdyni
Kochana dziewczynka,mój Bursztynek tez tak spał na raczkach u pani

: 18 lut 2010, 17:52
autor: mimbla
No widzę, że kubrak kolorystycznie dobrany
To teraz kciuki za szybką rekonwalescencję <klaszcze>
: 18 lut 2010, 18:27
autor: bea
jak sobie ladnie spi obudzi sie i nie bedzie nic wiedziec krasnalek malutki

: 18 lut 2010, 18:28
autor: basienka
Dobrze, że wszystko przebiegło bez komplikacji, teraz już będzie tylko lepiej.
Zdjęcie strasznie rozczulające widać, że kicia ufa swojej pani i czuje się w jej ramionach najlepiej <zakochana>
: 18 lut 2010, 19:16
autor: martha
Ojej jak malutka sobie śpi <zakochana>
Kciukamy <ok>
: 19 lut 2010, 00:13
autor: Renia
Megusia już powoli staje na łapki, zaniosłam ją do kuwetki i ładnie się wysiusiała, także jestem już znacznie spokojniejsza o to.
Jednak niepokoi mnie inna sprawa. Odkąd wróciliśmy do domu Fibi uciekała od Megi a teraz na nią syczy

Nie mam pojęcia co się z nią dzieje

: 19 lut 2010, 00:34
autor: Dorszka
Nic się nie martw, tak jak już wiele razy pisałam, kot żyje przede wszystkim w świecie zapachów. Razem z Megi przywiozłaś bardzo niedobre zapachy, i Fibi po prostu się boi. Jak wszystko trochę "wywietrzeje", Fibi się uspokoi.
Możesz na razie je rozdzielić, na dzisiejszą noc. Jutro powinno być już lepiej.
Kiedyś moja córka wróciła od koleżanki, u której przez całą wizytę migdaliła się z tamtejszym kotem. Clara wybiegła jej na spotkanie, stanęła jak wryta przed wyciągniętą ręką, owarczała i ofuczała Agnieszkę, którą przecież normalnie uwielbia - Agnieszka szybko się przebrała, i po 10 minutach znów były największymi przyjciółkami 
: 19 lut 2010, 00:40
autor: Renia
Zapachy na pewno są nowe, bo Megi spędziła u weta dobrych kilka godzin, poza tym chyba po narkozie niespecjalnie trzyma mocz i parę razy popuściła, więc jest od niej lekko wyczuwalny zapach moczu, a nigdy wcześniej tak nie było. Starałam się ją obmyć watą nasączoną wodą, ale zapaszek został. Poczekamy aż się lepiej poczuje to znowu ją przeczyszczę.
Na noc tak jak radzisz zostaną rozdzielone, a rano będziemy na nowo prowadzić socjalizację.
Dziękuję za uspokojenie

A teraz już kuśtykaj do łóżeczka Dorotko, a nie męcz oczu przy komputerze

Toż to noc
