Strona 27 z 85

Re: Lili

: 01 mar 2014, 08:35
autor: MoniQ
To kolejny dobry znak :) Lili, tak trzymaj, jesteś młodym silnym kotkiem, dasz sobie radę z tym :) <ok> :kotek:

Re: Lili

: 01 mar 2014, 08:37
autor: Becia
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 01 mar 2014, 08:40
autor: AgnieszkaP
Kolejny dobrze rozpoczęty dzień :-)
Mała jest bardzo dzielna :kotek: No i Pańcia też oczywiście :roza:
Trzymam kciuki za naukę robienia zastrzyków <ok>

Re: Lili

: 01 mar 2014, 08:40
autor: Kasik
Będzie dobrze, musi być <ok> <ok> <ok> <ok>

:kotek: :hug:

Re: Lili

: 01 mar 2014, 08:42
autor: yamaha
A czym ona wymiotuje, skoro nic nie je ? (karmisz ja dozylnie, tak ? )

Re: Lili

: 01 mar 2014, 09:21
autor: mogg
yamaha pisze:A czym ona wymiotuje, skoro nic nie je ? (karmisz ja dozylnie, tak ? )
Najpierw zwymiotowała wodą o takim brązowym zabarwieniu , potem zwymiotowała treścią żołądkową - tak mówią weci i że to zdarza się po operacjach na jelitach
A teraz zwymiotowała właśnie samymi kłakami. Tamte wymioty były brązowo - zielone o zapachu hm.. naprawdę dobitnym , a te wczorajsze nie śmierdziały i był tam kłebek jej futra.
Dożylnie karmimy.

Re: Lili

: 01 mar 2014, 11:13
autor: asiak
Dobre wiadomości, oby tak dalej :kotek: :kotek: :kotek:
<ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 01 mar 2014, 11:15
autor: SZYLKRECIA
mogg,
Jesteś bardzo dzielna! Dajesz sobie świetnie radę z tą trudną sytuacją, a to przecież nie takie oczywiste :hug:
Wierzę, że z Twoją determinacją i wolą walki o Lilunie, na pewno zrobisz wszystko, co tylko bedzie się dało. :kwiatek:
Przytulasy :hug:

Re: Lili

: 01 mar 2014, 12:30
autor: mogg
Wróciliśmy od weterynarza :)
Nie jest jakoś specjalnie źle, chociaż ciężko jeszcze wyrokować czy z kotem będzie ok
Jutro na 10 znów do weterynarza i jutro dostaniemy konkretne instrukcje jak ją karmić tym specjalnym jedzeniem.
Dzsiaj miała gorączkę - ale Pani wet mówi żeby się tym nie martwić bo to po takim zabiegu również norma .

Założyliśmy kołnierz na łebek - Lila go nienawidzi , kubraczek jej się bardziej podobał ale nie mamy wyjścia bo Lila się za bardzo liże co podrażnia żołądek i dlatego są wymioty , musi się biedna przemęczyć narazie.

Lila dostaje kroplówę i ja ją głaszcze a ta jak zapodała traktorek na cały gabinet to się aż Weci zaczęli śmiać że takiego kota to oni jeszcze nie mieli. Teraz też Lila traktorzy obok mnie przesyłając cudne mizianki i mruczanki dla wszystkich cioć! <zakochana>

Dziękujemy za Wasze wsparcie, za kciuki, za całe zaangażowanie to ogromnie dużo dla Nas znaczy bo wierzymy z całych sił że Lila jest silna i będzie wszystko ok. 8989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989rtttttttttttttt- a to napisała Lila :D
Dawałam zastrzyk - Pani mowi że super poszło i dostałam zastrzyki do domu :)

Re: Lili

: 01 mar 2014, 12:40
autor: asiak
Lilusiu, trzymaj się <ok> <ok> <ok>