Wróciliśmy od weterynarza

Nie jest jakoś specjalnie źle, chociaż ciężko jeszcze wyrokować czy z kotem będzie ok
Jutro na 10 znów do weterynarza i jutro dostaniemy konkretne instrukcje jak ją karmić tym specjalnym jedzeniem.
Dzsiaj miała gorączkę - ale Pani wet mówi żeby się tym nie martwić bo to po takim zabiegu również norma .
Założyliśmy kołnierz na łebek - Lila go nienawidzi , kubraczek jej się bardziej podobał ale nie mamy wyjścia bo Lila się za bardzo liże co podrażnia żołądek i dlatego są wymioty , musi się biedna przemęczyć narazie.
Lila dostaje kroplówę i ja ją głaszcze a ta jak zapodała traktorek na cały gabinet to się aż Weci zaczęli śmiać że takiego kota to oni jeszcze nie mieli. Teraz też Lila traktorzy obok mnie przesyłając cudne mizianki i mruczanki dla wszystkich cioć! <zakochana>
Dziękujemy za Wasze wsparcie, za kciuki, za całe zaangażowanie to ogromnie dużo dla Nas znaczy bo wierzymy z całych sił że Lila jest silna i będzie wszystko ok. 8989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989898989rtttttttttttttt- a to napisała Lila

Dawałam zastrzyk - Pani mowi że super poszło i dostałam zastrzyki do domu
