Dlugo nas nie bylo...
No bo odwiedzili nas tesciowie meza
Czasu niby duzo bo w sumie nic takiego nie robilismy, ale jakos tak glupio bylo wejsc na laptopa w ich obecnosci i czytac wciagajace forum <diabeł>
Bo jak znam siebie od razu bym odpalila forum i bym siedziala z ladna godzinke na nim <lol>
Oczywiscie w pierwszy dzien Antonio byl rewelacyjny poszedl z nami w nocy spac - taki Aniolek z niego <aniołek>
Aniolek moj <aniołek>

Ale ostatnie dwa dni to dziczal jak oblakany

Nawet tesciowa lekko byla zdziwiona ze koty tak potrafia skakac, uciekac i miec tyle energi co stado bykow <lol>
Ja zaskoczona to wcale nie bylam - jestem przyzwyczajona do jego diabelnych harcow <diabeł>
Teraz grzecznie spi - ale zaraz sie za niego biore bo w nocy chce sobie pospac troche

Poki co mamy dwa zdjecia z tesciami i chyba tyle tylko bedziemy miec
Nastepnym razem je wstawie bo cos nie moge dojsc do ladu z tymi zdjeciami
Poki co czekam na spokoj, cisze no i na swoja przestrzen... <oops>
Miziaki dla wszystkich kociakow

i pozdrowienia dla formuowiczow
