Hej cioteczki
Nie, nie śpimy

Przynajmniej ja od 5tej na nogach ale padłam w nocy na podłodze hahaha Mówie Wam pełen szał. Moje 3 letnie dziecko do 23:30 się bawiło z kotkiem i też padł, tylko on w łóżku.
Normalnie nie mam czasu dokończyć tego wpisu.
Słuchajcie, wyszła już ze swojego konta, zwiedziła domek i była nawet na najwyższym poziomie na drapaku. Musiałam pokazać jej jak wejść i którędy wchodzić na poziomy na drapaku. Biegała z piórkiem a ja jej wskazywałam drogę. Później sama już tam weszła. Jednak jeszcze się chowa ale przynajmniej wychodzi do ręki gdy się ją woła.
PIĘKNIE MRUCZY, normalnie tak głośno. Już mnie wylizała od stóp do głów

Tylko jeszcze nie chciała nic jeść ani pić... a tu nagle... jak robiłam synowi jedzenie kapnęła mi kaszka mleczna na podłogę i ona to zlizała aż jej się uszy trzęsły... no i dałam jej ta kaszkę (zjadła 3 łyżki stołowe) a teraz mam wyrzuty sumienia czy oby jej nic nie będzie po tym... przecież to było na normalnym mleku... ahhh
Miałka i dopomina się ciągle, więc co usiądę do kompa żeby Wam coś napisać od razu przerywam i lecę ją głaskać i miziać ...

Miziaki od Was oczywiście przekazane ....
za chwilę ogarnę zdjęcia, które zrobiłam
