Re: Paquerette
: 09 paź 2016, 18:50
Hej hej
Odzywamy się i wracamy do życia. Jestem właśnie po operacji, powoli dochodzę do siebie. Część moich kłopotów mogę już odłożyć na bok i wrócić do kociego forum. Przygotuję wam zdjęcia naszej pociechy, a trzeba przyznać, że urosło kocisko i jakieś 2 tyg temu skończyło rok.
Tymczasem poratujcie. Patyś chyba się pochorował z tego wszystkiego. Od 2 dni ma lekką biegunkę, nic krwistego, jakieś 3-4 kupki dziennie, lekkie placki takie, ez krwi, bez robali ale jednak. Biega skacze i bawi się jak zawsze, żadnych zmian w zachowaniu nie widzę. Nie zmieniliśmy karmy, ani saszetek, no dosłownie nic się nie wydarzyło takiego co by mogło mieć wpływ na jego kondycję brzuszkową....
Uspokójcie mnie jakoś, odchodzę od zmysłów, nie dość że sobie napytałam medycznej biedy to teraz jeszcze poziom stresu ze względu na Patysia podniósł mi się o 100000%
Odzywamy się i wracamy do życia. Jestem właśnie po operacji, powoli dochodzę do siebie. Część moich kłopotów mogę już odłożyć na bok i wrócić do kociego forum. Przygotuję wam zdjęcia naszej pociechy, a trzeba przyznać, że urosło kocisko i jakieś 2 tyg temu skończyło rok.
Tymczasem poratujcie. Patyś chyba się pochorował z tego wszystkiego. Od 2 dni ma lekką biegunkę, nic krwistego, jakieś 3-4 kupki dziennie, lekkie placki takie, ez krwi, bez robali ale jednak. Biega skacze i bawi się jak zawsze, żadnych zmian w zachowaniu nie widzę. Nie zmieniliśmy karmy, ani saszetek, no dosłownie nic się nie wydarzyło takiego co by mogło mieć wpływ na jego kondycję brzuszkową....
Uspokójcie mnie jakoś, odchodzę od zmysłów, nie dość że sobie napytałam medycznej biedy to teraz jeszcze poziom stresu ze względu na Patysia podniósł mi się o 100000%