Karioka pisze: ↑13 lut 2021, 09:38
A co się stało z Napoleonem?
Jakoś temat był przycichł.
Bo cały czas nie chcę zapeszać

Wygląda to mniej więcej tak: mieszka w osobnym „ apartamencie” - piwnica z oknami, meblami i ogrzewaniem. Wcześniej wstawiałem parawan - kratkę , ale mimo feliway’a w kontakcie, była to granica niezgody z Saladynem

Kasik uważa , że mógł w ten sposób bronić swojego terytorium i coś w tym jest

Wypuszczamy go więc „ na pokoje”

A pozostałe towarzystwo w tym czasie z namaszczeniem obwąchuje piwnicę. Nie ma wtedy kontaktu fizycznego z Salkiem jest raczej fuknięcie i ostrożne obejście , tak samo z Tudim, który generalnie się nim nie przejmuje

. Gorzej jest z małymi - Lesio powoli przezwycięża strach ( wcześniej tulił ogon) , najgorzej z Mieszkiem, który chowa się pod kanapą i naprawdę mocno to przeżywa

. Sam Napek w nowym miejscu czuje się raczej swobodnie, chociaż szaraczki chyba mu się chyba źle kojarzą... Generalnie postawiliśmy na czas ...Nie mam pojęcia , ile to potrwa, ale i tak specjalnie nie mamy
041560FB-FC3E-4E65-9FED-75245BDEBE32.jpeg
wyjścia. Napek wyciąga codziennie 3 godziny z mojego rozkładu dnia i wtedy ma mnie „ na wyłączność „ W kategorii relacji człowiek - kot, tylko Lesio jest jeszcze bardziej przytulankowy
