Strona 261 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 15 wrz 2014, 17:27
autor: Betuś
Marzy mi sie poranna kawa ze śmietanka <zakochana> Dokładnie taka jak na zdjeciach <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 08:29
autor: maga
Witaj mój ulubiony kocie :)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 08:31
autor: Fusiu
:mdleje: :mdleje: cudeńko.. zanurzyłabym się w tym futerku <serce> <serce> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 08:39
autor: Audrey
Leosiu, ja Cię po prostu kocham. <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 09:44
autor: elwiska3
Leosiu zjawiskowy jestes <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 09:51
autor: yamaha
:kotek: :kotek: :kotek: nawet fajny ten kotek <gwiżdże>
:haha:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 10:48
autor: Hann
Bardzo fajny chociaż niekudłaty <mrgreen> Dzięki dziewczyny :kwiatek: Cicho mu wymruczałam do uszka, że jest najpiękniejszym z kotów ;-)) Uwielbiam go. Ma piękne mięciutkie futro w zachwycających kolorach, cudnie pręgowaną mordkę i coś takiego w oczach, kiedy patrzy na mnie mrucząc cieplutko, że mi serce mięknie.

Doris Lessing pisała o swoim ukochanym kocie El Magnifico:
"Kiedy był jeszcze młody, czekał w nogach łóżka, aż się obudzę, i wtedy przechodził wolno na moje ramię, układał się tam, obejmował mnie łapkami za szyję, przytulał swój futrzany policzek do mojego i wzdychał z ukontentowania, niczym małe dziecko, które wreszcie znajdzie się w kochających ramionach. Odpowiadałam mu takim samym westchnieniem, a wtedy zaczynał mruczeć i mruczał tak, póki nie zasnął."

Kiedy to czytam, myślę o Leośku, przypominam sobie nasze ostatnie w siebie wtulenie i jego ciche nieustające wibrujące mruczenie i wiem że taka więź jest wyjątkowa i będę ją pamiętać na zawsze <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 13:51
autor: Agnieszka7714
No nareszcie jesteście. Tzn Wasze futra, bo Wy ... no dobra za Wami tez tęskniłam. Zdjęcia obłędne. 4 razy na urlopie? <strach> i to w jednym roku :hammer: , nie ma sprawiedliwości na tym świecie ;-)) .

Fajnie Wam było, zazdraszczam, ale należało się to i fajnie, że się udało. Koty boskie, tylko gdzie mój ulubiony stalowy rycerz ja się pytam.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 14:00
autor: MoniQ
Ale to napisałaś Haniu pięknie... Aż mi się coś zrobiło...taka gula w gardle czy co.... :kiss:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2014, 15:55
autor: Hann
To nie ja, MoniQ, to Doris Lessing ;-)) :kiss:
Agnieszka7714 pisze:4 razy na urlopie? <strach> i to w jednym roku :hammer:
Ale 3 razy króciutko <mrgreen> Zakopane piątek-poniedziałek, Chałupy poniedziałek-piątek i Mazury środa-niedziela ;-)) Wszystko pamiętam, każdy urlop to święto, nawet taki długoweekendowy ;-))
Agnieszka7714 pisze:Fajnie Wam było, zazdraszczam, ale należało się to i fajnie, że się udało.
Oj należało się. Ja to ja, pracuję od do, a potem już tylko dwoje dzieci i trzy koty ;-)) ale mąż przed 7-8 wieczorem do domu nie wraca, bidulek... Całe szczęście on tak lubi... Różne ludzie mają zboczenia <mrgreen>
Agnieszka7714 pisze:Koty boskie, tylko gdzie mój ulubiony stalowy rycerz ja się pytam.
Oj Aguś... Na stalowego bym nie liczyła. Poluję na niego, ale on się ewidentnie nie umie przed obiektywem zachować. Po mnie ma to chyba. Zawsze jakąś idiotyczną minę zrobi <lol>