Dziękuje Asiu za pamięć, a wszystkim za gratulacje. Po mału się toczę, wszystko idzie z planem ''rośnij duża, okrąglutka'' :-) aktualnie 6 miesiąc.
Byliśmy w Polsce na urlopie, niestety ostatnim w tym roku, gdyż latanie samolotem w obecnym stanie mi nie służy. Na połówkowym, okazało się, że łożysko jest jak na ten czas za nisko, więc na początku października sprawdzamy czy się podnosi. Jeśli nie, to kwalifikuje się do cesarki. Poza tym niunia (niunia na 95%, również do potwierdzenia), jest zdrowa i pięknie się rozwija. W pracy, jeśli wszystko będzie dobrze, zostaje do świąt BN. Po mału szykujemy pokój dzieciecy- ile w tym frajdy, to nasze <serce>
Lumi okres lipiec/sierpień, spędziła nocą... pod łóżkiem, jak nigdy. Na szczęście od 2 ponad tygodni, znów powróciłam w kocie łaski i moge się nocą tulić do futra i słuchać mruczących kołysanek. Mam nadzieje, że nie bedzie u nas sytuacji takiej jak u Bahi. Bo się chyba zapłacze, jak się na mnie kota obrazi... W każdym razie jest zdrowa i wszystko z nią dobrze. Ula, czytałam wątek i widziałam zdjęcia. Gratuluję i zdrówka Wam życze. Wyglądasz pięknie!
Pozdrowienia dla wszystkich przesyłam!
