Bentley - niebieski brytyjczyk
- wb_płock
- Posty: 653
- Rejestracja: 19 kwie 2011, 16:09
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
zabawka super, a oczy Bentleya-mioooodzio 
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
przegapiłam taką słodką Walentynkę <zakochana>
- Madziowa
- Posty: 149
- Rejestracja: 21 wrz 2012, 13:53
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Gratuluję wygranej, boskie pozy <lol>
A walentyna , no piękna, też by taką chciała ... Masz kobieto zdolności <shock>
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Kocia Walentynka,że klękajcie narody! <ok>
Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków.No prawdziwy koci filantrop na forum
Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków.No prawdziwy koci filantrop na forum
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Widać, że Bentley docenił super prezent :-) 
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Powiedzenie: "pozuj, albo nie będzie jutro śniadania" zawsze skutkuje <lol>Aga12 pisze: Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków
- tina
- Hodowca
- Posty: 53
- Rejestracja: 14 lut 2011, 09:06
- Hodowla: Amazing Aisha*PL
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Super <pokłon>Aga12 pisze:Kocia Walentynka,że klękajcie narody! <ok>
Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków.No prawdziwy koci filantrop na forum
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Wiem, że to Bentleya wątek, ale dziś mija rok od śmierci naszej staruszki, o imieniu Żółwiczka.
Odchodząc miała ok. 48 lat, była ze mną 14 lat. Jak miałam 10 lat to odkupiłam ją od Pani, która chciała jej się pozbyć, dosłownie, bo wyjeżdżała i stwierdziła, że "nie ma co z nią zrobić".
Pokonała ją choroba a raczej to, że trzech weterynarzy od gadów, u których byłam, nie potrafiło jej pomóc, bo nie wiedzieli co jej jest
Może ktoś pomyśli, że to "tylko" żółw ale Ona była wyjątkowa. Chodziła za mną po mieszkaniu, wdrapywała się na kolana i na nich usypiała. Uwielbiała, jak drapało ją się po szyjce i wówczas caaaała się wyciągała i przymykała oczka :-)

Dziś dodatkowo mija dokładnie rok odkąd jestem na forum. Pamiętam jak je znalazłam zapłakana po odejściu dziewczynki...
Odchodząc miała ok. 48 lat, była ze mną 14 lat. Jak miałam 10 lat to odkupiłam ją od Pani, która chciała jej się pozbyć, dosłownie, bo wyjeżdżała i stwierdziła, że "nie ma co z nią zrobić".
Pokonała ją choroba a raczej to, że trzech weterynarzy od gadów, u których byłam, nie potrafiło jej pomóc, bo nie wiedzieli co jej jest
Może ktoś pomyśli, że to "tylko" żółw ale Ona była wyjątkowa. Chodziła za mną po mieszkaniu, wdrapywała się na kolana i na nich usypiała. Uwielbiała, jak drapało ją się po szyjce i wówczas caaaała się wyciągała i przymykała oczka :-)

Dziś dodatkowo mija dokładnie rok odkąd jestem na forum. Pamiętam jak je znalazłam zapłakana po odejściu dziewczynki...
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Nie wiedziałam, ze żółwiki potrafią tak się zaprzyjaźnić <oops>
A strata przyjaciela zawsze boli i się potem tęskni
A strata przyjaciela zawsze boli i się potem tęskni
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Lenka bo każde z naszych stworów czy to świnka, rybki, iguana czy futrzasty pies, kot kochamy i staja się domownikami, przyjaciółmi.
Gdy odchodzą płaczemy i cierpimy bo tracimy coś dla nas ważnego. Zostaje pustka... Bo każde z nich ma miejsce w naszym sercu i gdy odchodzą ten kawałek serca zostaje zraniony ...
Ale mamy wspomnienia, ciepłe i piękne i one nam zostaja na zawsze :-)
Gdy odchodzą płaczemy i cierpimy bo tracimy coś dla nas ważnego. Zostaje pustka... Bo każde z nich ma miejsce w naszym sercu i gdy odchodzą ten kawałek serca zostaje zraniony ...
Ale mamy wspomnienia, ciepłe i piękne i one nam zostaja na zawsze :-)