Strona 262 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 17 lut 2013, 16:39
autor: wb_płock
zabawka super, a oczy Bentleya-mioooodzio :)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 lut 2013, 17:36
autor: Agnes
przegapiłam taką słodką Walentynkę <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 lut 2013, 17:49
autor: Madziowa
Gratuluję wygranej, boskie pozy <lol> :) !!! A walentyna , no piękna, też by taką chciała ... Masz kobieto zdolności <shock>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 lut 2013, 18:25
autor: Aga12
Kocia Walentynka,że klękajcie narody! <ok>
Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków.No prawdziwy koci filantrop na forum ;-))

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 lut 2013, 21:12
autor: Joanna P.
Widać, że Bentley docenił super prezent :-) :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 lut 2013, 22:56
autor: Miss_Monroe
Aga12 pisze: Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków
Powiedzenie: "pozuj, albo nie będzie jutro śniadania" zawsze skutkuje <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 21 lut 2013, 09:54
autor: tina
Aga12 pisze:Kocia Walentynka,że klękajcie narody! <ok>
Ale mnie najbardziej ujął ten szczytny cel w jakim Bentley zechciał się sfotografować i tym samym poprawić chociaż trochę los schroniskowych biedaków.No prawdziwy koci filantrop na forum ;-))
Super <pokłon>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 12:55
autor: Miss_Monroe
Wiem, że to Bentleya wątek, ale dziś mija rok od śmierci naszej staruszki, o imieniu Żółwiczka.
Odchodząc miała ok. 48 lat, była ze mną 14 lat. Jak miałam 10 lat to odkupiłam ją od Pani, która chciała jej się pozbyć, dosłownie, bo wyjeżdżała i stwierdziła, że "nie ma co z nią zrobić".
Pokonała ją choroba a raczej to, że trzech weterynarzy od gadów, u których byłam, nie potrafiło jej pomóc, bo nie wiedzieli co jej jest ;-(
Może ktoś pomyśli, że to "tylko" żółw ale Ona była wyjątkowa. Chodziła za mną po mieszkaniu, wdrapywała się na kolana i na nich usypiała. Uwielbiała, jak drapało ją się po szyjce i wówczas caaaała się wyciągała i przymykała oczka :-)

:kwiatek:
Obrazek


Dziś dodatkowo mija dokładnie rok odkąd jestem na forum. Pamiętam jak je znalazłam zapłakana po odejściu dziewczynki...

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 13:12
autor: Molly
Nie wiedziałam, ze żółwiki potrafią tak się zaprzyjaźnić <oops>
A strata przyjaciela zawsze boli i się potem tęskni

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 13:18
autor: maga
Lenka bo każde z naszych stworów czy to świnka, rybki, iguana czy futrzasty pies, kot kochamy i staja się domownikami, przyjaciółmi.

Gdy odchodzą płaczemy i cierpimy bo tracimy coś dla nas ważnego. Zostaje pustka... Bo każde z nich ma miejsce w naszym sercu i gdy odchodzą ten kawałek serca zostaje zraniony ...
Ale mamy wspomnienia, ciepłe i piękne i one nam zostaja na zawsze :-)